Mec. Trela o wypuszczeniu „zamachowca” z Torunia: „Zdarza się, że pijanego rowerzystę wsadzają na 24 godziny, na wszelki wypadek”. TYLKO U NAS

fot. YouTube
fot. YouTube

Wpis na Mariusza Treli FB, który poruszył opinie publiczną nie jest tzw. fejkiem, jak sugerowano.

To ja jestem autorem tego wpisu, chciałem przedstawić fakty, które mnie, jako prawnikowi wydały się dziwne

— mówi portalowi wPolityce.pl mec. Mariusz Trela. Prawnik na portalu społecznościowy opisał, co działo się po „incydencie” na wiecu wyborczym w Toruniu.

CZYTAJ TUTAJ: Jak to z tym „zamachem” było… Ciekawa relacja adwokata, który chciał bronić zatrzymanego w Toruniu (i już WYPUSZCZONEGO!) mężczyzny

Mecenas Trela nie chce szerzej komentować sprawy, którą szczegółowo opisał na facebooku.

Nie jestem politykiem. Przedstawiłem fakty, każdy myślący człowiek sam sobie wyciągnie wnioski

— mówi nam prawnik, który podkreśla, że zdecydował się na ujawnienie opisanych okoliczności, bo wydały mu się one niezwyczajne.

Jako prawnik byłem chyba najbardziej zaskoczony tym, że człowiek, o którym media mówią, że to prawie ludobójca z Al-kaidy czy nie wiadomo skąd, po czterech godzinach jest wypuszczany do domu

— mówi Trela. Zapytaliśmy, czy z jego praktyki wynika, że tak być nie powinno.

Czasem zdarza się, że pijanego rowerzystę potrafią wsadzić na 24 godziny, na wszelki wypadek

— mówi mecenas.

WUj

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...