Władysław Frasyniuk obficie udzielił się Gazecie Wyborczej. Bez ogródek poinformował, że „dostał w twarz” od prezydenta Komorowskiego. Cios spowodował, że został „popchnięty w kierunku PiS”.
Incydent miał miejsce w powyborczy poniedziałek. Uderzenie w twarz jest oczywiście obrazowym odzwierciedleniem konfuzji Frasyniuka po decyzji Komorowskiego o referendum w sprawie JOW-ów i finansowania partii z budżetu.
Faktycznie, przymilna skwapliwość, z jaką prezydent pospieszył w stronę elektoratu Pawła Kukiza, może przyprawić o mdłości. Frasyniuk jest wściekły na prezydenta. Decyzję Komorowskiego odczytuje jako
psucie państwa i schlebianie populistycznym nastrojom.
Według Frasyniuka prezydent traktuje
Konstytucję RP i zmianę ordynacji wyborczej jako element doraźnej gry politycznej.
Pod tę kategorię Frasyniuk podciągnął także próbę likwidacji finansowania partii z budżetu. Gorzej jeszcze, bo Frasyniuk uważa, iż wprowadzenie w życie powyższych rozwiązań, które prezydent tak skwapliwie podchwycił od Kukiza, spowoduje, że
wrócilibyśmy do tego, że kampanie wyborcze finansowałaby szara strefa.
I po tym wszystkim Frasyniuk najspokojniej w świecie oznajmia, że zagłosuje jednak na Komorowskiego. Z jednego powodu – żeby
prezydent z PO był przeciwwagą, kiedy PiS wygra wybory do parlamentu.
Czyli według Frasyniuka przeciwwagą ma być człowiek, który prowadzi nas do szarej strefy i oligarchizacji państwa. To jest klasyczna pseudologika leminga.
Można zrozumieć obawy Frasyniuka co do władzy PiS, w końcu to jest polityka. Być może wynikają z jego przekonań, a może z wyrachowanej kalkulacji lub ze zwyczajnego stereotypu panującego w jego środowisku. Jeśli jednak Frasyniuk mówi, że fatalne decyzje Komorowskiego popychają go w kierunku PiS, który JOW-om i likwidacji finansowania partii z budżetu się sprzeciwia, tym samym potwierdza, że w tym kontekście to PiS jest jasną stroną mocy. Jaką zatem przeciwwagą ma być Komorowski w stosunku do PiS, które zgadza się z Frasyniukiem w tej kwestii? Co Komorowski ma przeciwważyć?
Reasumując – Frasyniuk od Komorowskiego dostał w twarz, został popchnięty w kierunku PiS i twierdzi, że Komorowski sprowadzi wybory do szarej strefy pokątnych finansów i politycznej korupcji, zaś Konstytucję traktuje jako element przetargowy w kampanii wyborczej, lecz Frasyniuk zagłosuje na Komorowskiego, żeby był przeciwwagą dla partii, która sprzeciwia się Komorowskiemu i podziela poglądy Frasyniuka. Himalaje sprzeczności i niekonsekwencji, pomieszanie z poplątaniem, groch z kapustą. Ale kto nadąży za lemingiem?
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/244609-przypadek-wladyslawa-frasyniuka-czyli-kto-nadazy-za-lemingiem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.