Nie stać nas na to, abyśmy w naszym systemie władzy utrzymywali prezydenta, którego zadaniem będzie tylko pilnowanie żyrandola i drzemanie
— powiedział portalowi wPolityce.pl poseł Zbigniew Girzyński.
wPolityce.pl: Kolejny sondaż i następna porażka Bronisława Komorowskiego. Czy urzędujący prezydent może jeszcze odwrócić tę tendencję?
Zbigniew Girzyński: Jeżeli Bronisław Komorowski rzeczywiście chciałby za wszelką cenę, jak twierdzi, nie dopuścić do tego, żeby Andrzej Duda został prezydentem, to ma ku temu tylko jedną sposobność – rezygnację ze startu w wyborach, co spowodowałoby odłożenie II tury o dwa tygodnie i startowałby w niej trzeci kandydat, czyli w tym przypadku pan Paweł Kukiz. Nie wiem, kto w takiej sytuacji by wygrał. Myślę, że Andrzej Duda. Ale właśnie taki wariant dałby obozowi Platformy Obywatelskiej szansę na powstrzymanie Andrzeja Dudy. Każdy dzień kampanii prezydenta Komorowskiego będzie oznaczał dalszy spadek poparcia dla głowy państwa.
Bronisław Komorowski stara się teraz wykorzystywać własne uprawnienia do wprowadzania pomysłów pozwalających zyskać poparcie społeczeństwa, jak choćby JOW. Jak ocenia pan taką taktykę?
Opinie konstytucjonalistów na temat działań urzędującego prezydenta są niezwykle krytyczne. W tej sytuacji można tylko powtórzyć słynne powiedzenie: „Tonący brzytwy się chwyta”. Obóz prezydenta utrzymywał Bronisława Komorowskiego i społeczeństwo w mitycznym przekonaniu, że głowa państwa wygra wybory już w I turze. Prezydent zachował się w sposób niezwykle arogancki i nie przyszedł na debatę kandydatów jeszcze przed I turą wyborów zapowiadając, że będzie debatował dopiero przed II turą. Tymczasem okazało się, że Bronisław Komorowski w ogóle mógłby nie znaleźć się w decydującej rozgrywce, a wówczas miałby ten problem z głowy. Jego poparcie zdążyło spaść, o ile kiedykolwiek było tak wysokie. Myślę, że Polacy dostrzegą próbę manipulowania nimi oraz wykorzystywania instytucji publicznych i nie dadzą się na to nabrać, a prezydenta skierują na wypoczynek. Zdaje się, że Bronisław Komorowski zawsze z satysfakcją zajmował się wypoczywaniem. Przespał pięć lat w Pałacu Prezydenckim pod tym słynnym żyrandolem, teraz prześpi sporo czasu w jakimś innym miejscu.
Tyle, że do tej pory wspomniane przez pana „wypoczywanie” dawało prezydentowi wyższe poparcie. Dopiero włączenie się w kampanię, a zwłaszcza prowadzenie kampanii negatywnej i poruszanie kwestii SKOK-ów czy in vitro, które miały uderzyć w Andrzeja Dudę, przyniosło Bronisławowi Komorowskiemu spadek notowań…
Krytycy prezydenta przez całe 5 lat wskazywali, że jest to prezydentura słaba i bez pomysłu. Nawet zwolennicy prezydenta, jak chociażby pan senator Włodzimierz Cimoszewicz, twierdzą, że to prezydentura słaba i bez ambicji. Takie słowa wypowiedział człowiek obozu prezydenckiego! Myślę, że nie stać nas na to, abyśmy w naszym systemie władzy utrzymywali prezydenta, którego zadaniem będzie tylko pilnowanie żyrandola i drzemanie. Domagamy się, aby prezydent aktywnie włączył się w proces sprawniejszego funkcjonowania państwa. Bronisław Komorowski tego nie robił, a teraz już nikt nie uwierzy w jego wolę wprowadzenia zmian. Jest już za późno, mleko się rozlało.
A co może zrobić, a raczej czego nie powinien robić, Andrzej Duda, aby utrzymać przewagę?
Myślę, że dalej powinien prowadzić kampanię, jaką prezentował do tej pory: zwróconą do ludzi, dotyczącą problemów, z którymi borykają się wszyscy. Właśnie na tym powinien skupić się kandydat PiS na prezydenta nie przejmując się agresywną, niekiedy wręcz brutalną kampanią, jaką prowadzi obóz prezydenta Bronisława Komorowskiego. Myślę, że tą kampanią otoczenie głowy państwa samo wystawia sobie świadectwo.
Rozmawiał Aleksander Majewski
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/244598-zbigniew-girzynski-bronislaw-komorowski-powinien-wycofac-sie-ze-startu-w-wyborach-nasz-wywiad
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.