Kosiniak-Kamysz deklaruje, że "JOW-y są dla PSL-u nie do przyjęcia" i...składa hołd Komorowskiemu. "Prezydent jest fajnym człowiekiem"

Fot. wPolityce.pl/TVN24
Fot. wPolityce.pl/TVN24

Władysław Kosiniak-Kamysz, który był gościem programu „Jeden na jeden” (TVN24) wyraził poparcie swojego środowiska dla Bronisława Komorowskiego, mimo braku zgody w fundamentalnych kwestiach.

PSL udzieliło poparcia i naturalne jest, abyśmy zachęcali, aby nasi sympatycy i wyborcy wybrali Bronisława Komorowskiego

— podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Polityk PSL podkreślił, że jest spokojny o przebieg kampanii.

To nie jest czas na panikę, ale mobilizację i zadanie do wykonania. Jest ciężka praca i podejście z szacunkiem dla I turze, gdzie jest dobry wynik Pawła Kukiza i Andrzeja Dudy. Trzeba pogratulować i przejść do drugiej fazy. Osobą, z którą najwięcej współpracuję jest Sławomir Rybicki

— powiedział minister pracy i polityki społecznej.

Odnosząc się do słów Joanny Szczepkowskiej, Kosiniak-Kamysz stwierdził:

Prezydent nie zmienia poglądów…

Na uwagę, że Komorowski mówił o politycznych frustratach, a potem sam zaczął ukazywać się jako polityk dążący do zmiany, polityk PSL odpowiedział:

Są różne środowiska polityczne, które zgromadziły się wokół pana prezydenta. Różne osoby się zgromadziły, ale to nie znaczy, że jest wspólny pogląd. (…) Dla PSL-u JOW-y są nie do przyjęcia nie popieramy się. Nigdy za tym pomysłem nie byliśmy.

Bogdan Rymanowski zapytał, dlaczego w takim razie PSL popiera Bronisława Komorowskiego. Kosiak-Kamysz stwierdził, że ludowcom podoba się „styl prezydentury” urzędującego prezydenta.

Prezydent pokazuje, że jest kandydatem wielu środowisk i nurtów. (…) Gdyby była tylko jedna partia, to byłoby źle dla prezydenta

— powiedział gość programu „Jeden na jeden”.

Jest wiele przestrzeni do współpracy, nie skupiajmy się tylko na jednej części

— dodał polityk.

Kosiniak-Kamysz odniósł się również do spacerów wyborczych Bronisława Komorowskiego.

Dobrze, że jest rozmowa z ludźmi, że jest otwartość

— podkreślał minister.

Na uwagę Rymanowskiego, że prezydent korzystał z pomocy suflerki, polityk PSL odpowiedział:

Pan prezydent jest tak otwartą osobą, że nie musi korzystać. A to, że ma ze sobą drużynę świadczy o tym, że nie jest indywidualistą.

Na tym nie skończyły się umizgi do urzędującego prezydenta…

Prezydent jest fajnym człowiekiem, który ma doświadczenie wynikające nie tylko z działalności politycznej, ale również życia rodzinnego — powiedział Kosiniak-Kamysz.

Odnosząc się do debaty między z Bronisławem Komorowskim a Andrzejem Dudą, jaką zaproponował Paweł Kukiz, polityk powiedział:

Wolałbym, żeby pan redaktor i inni redaktorzy prowadzili tę debatę.

Na koniec Bogdan Rymanowski zapytał o korupcję w związku z działaniem portalu Empatia działającym pod auspicjami resortu pracy.

Jesteśmy gotowi do pełnej współpracy. Dobrze, że CBA się tym zajmuje. Jeśli trzeba będzie wyciągnąć konsekwencje, nastąpi to natychmiast

— powiedział Kosiniak-Kamysz.

Postawa PSL pozostanie jedną z największych zagadek tej kampanii. Jak można udzielać poparcia kandydatowi jednocześnie odrzucając główny postulat wysunięty w decydującej rozgrywce?

Czytaj również: Piechociński: Referendum w sprawie JOW-ów to poważny błąd. „To jakaś paranoja”

gah

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych