Prezydent Bronisław Komorowski tuż po porażce w pierwszej turze wyborów przypomniał sobie, że jest zwolennikiem ordynacji większościowej opartej o jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do Sejmu.
Podjął środki prawne, aby w sprawie JOW-ów zostało przeprowadzone referendum. Cała akcja prezentuje się groteskowo i zalatuje na kilometry koniunkturalizmem. Co więcej, pojawiają się opinie o niekonstytucyjności podjętych działań. Tym się jednak ani B. Komorowski, ani inni działacze PO się nie przejmują i na wyprzódki zapewniają o swojej miłości do okręgów jednomandatowych.
Liczą na przejęcie części wyborców Pawła Kukiza, który uzyskał ponad 20 - procentowe poparcie w wyborach, a którego sztandarowym postulatem jest wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych. Chodzi im tym samym o zapewnienie zwycięstwa kandydatowi PO w drugiej turze wyborów prezydenckich 24 maja. Ale nie mniej ważne jest dla PO odebranie P. Kukizowi hasła i idei, wokół której gromadzi on zwolenników. Platforma chce przejąć wyborców P. Kukiza i zablokować rozwój ruchu społecznego, stłamsić go nim się zorganizuje i okrzepnie. Mówiąc obrazowo chodzi o stłumienie płomienia, nim się na potęgę rozpali. Tak, Platforma tolerowała, a nawet popierała P. Kukiza, bo liczyła, że będzie odbierał głosy Andrzejowi Dudzie. Teraz natomiast, gdy P. Kukiz kandydatowi zjednoczonej prawicy nie zaszkodził , a politycznie urósł, chce mu spuścić paliwo z baku. Wypowiedzi i działania P. Kukiza świadczą, że jest świadomy gry prowadzonej przez PO. Konflikt między stronami wydaje się być nieuchronny.
Roman Kowalczyk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/244407-platforma-bije-w-kukiza-wczesniej-tolerowala-go-bo-liczyla-ze-bedzie-odbieral-glosy-andrzejowi-dudzie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.