„Sprawdzam” to jedno z ulubionych słów kandydatów na prezydenta. Ale wygląda na to, że czas użyć go wobec jednego z nich, konkretnie brązowego medalisty wyborów - Pawła Kukiza, który stał się twarzą tzw. „antysystemowców”, choć słowo to, moim zdaniem, nijak nie oddaje ich zapatrywań politycznych.
To raczej ludzie zirytowani polską duchotą, indolencją urzędników, korupcją polityków, bezczelnością establishmentu, w którym nikt nigdy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za nic. Ludzie, którzy nigdy nie zagłosują na PiS, bo uwierzyli mainstreamowi i swoim dawnym idolom z PO, że Kaczyński to zło wcielone, ale nie zagłosują dziś także na PO, bo mają jej po dziurki w nosie i nie przyłożą więcej ręki do oddania jej choćby skrawka władzy. Co ciekawe – owa umowna „antysystemowość”, czyli to, co wobec PiS stanowiło jedną z obelg serwowanych mu przez czołowe postacie PO, w przypadku Kukiza staje się… ciekawą ideą. Tak przynajmniej twierdzą dziś wszyscy ludzie prezydenta, nawet popierający go Aleksander Kwaśniewski.
I tu właśnie jest antysystemowy pies pogrzebany. Jak wobec jawnego wsparcia symbolu postkomuny dla Bronisława Komorowskiego, tej samej komuny, o której wokalista niedawno śpiewał „Jak ja was, k…ty, nienawidzę, jak ja się wami, k…, brzydzę”, zachowa się Paweł Kukiz? Jest oczywistością, że chcąc utrzymać wysokie, 20-procentowe poparcie dla swojej skromnej osoby i czegoś na kształt własnego ruchu politycznego zespolonego – będę się upierał – totalnym wku…niem, a nie żadnymi JOW-ami, a które to poparcie ma dać mu kilkadziesiąt mandatów w przyszłym Sejmie, były lider Piersi nie może się dokleić ani do PiS, ani tym bardziej do PO. Ale są w polityce wartości wyższe niż własna partia, jej wyborczy dorobek czy osobista kariera, nawet, jeśli zaplanowana jako pasmo nieustannej pracy dla dobra ojczyzny. Bo właśnie dobro ojczyzny, nie w mojej (bo jest tu nieistotna) opinii, ale Kukiza - wymaga, by establishment/obóz władzy od tej władzy jak najszybciej odsunąć. Paweł Kukiz może w nieskończoność budować narrację z okrągłych zdań, w stylu „jedni warci drugich”, ale nie zmieni rzeczywistości. Ta zaś jest taka, że od ośmiu lat rządzi Polską koalicja PO-PSL i to za jej rządów sytuacja w kraju zmieniła się na gorsze tak bardzo, że nawet znany muzyk musiał zakasać polityczne rękawy i rzucić się w wir partyjnej walki. Choć na razie bez partii.
Jedno więc wydaje się jasne: jeżeli Kukiz naprawdę chce zmieniać Polskę na lepsze, jeśli rzeczywiście szuka sposobów na zwiększenie znaczenia głosu obywateli i rozbicie autentycznej polityczno-biznesowo-medialnej sitwy blokującej dopływ świeżej krwi do polityki, biznesu, mediów, jeśli potrafi ocenić sytuację prostą jak drut jako prostą jak drut – nie może być mu wszystko jedno, czy prezydentem Polski zostanie reprezentant tejże sitwy czy też obozu, który z sitwą tą walczy od lat.
Jest zatem oczywiste, że sam odda głos na Dudę. Co nie oznacza, że musi do tego namawiać swoich wyborców, którzy z kolei mogliby go wcale nie posłuchać. Ale powtórzę: Kukiz musi zagłosować na Dudę, jeśli nie chce wylać na Polskę kolejnej warstwy platformerskiego betonu. Czy to jest jasne także dla Kukiza? Nie dałbym za to ani grosza, od kiedy uznał Wojewódzkiego za kolegę, a Olejnik za rzetelną dziennikarkę. Bo to na pewno nie są ludzie, którzy służą Polsce. A więc: ojczyzna czy partia? Sprawdzam.
Polecamy najnowsze wydanie tygodnika „wSieci”, a w nim wiele ciekawych artykułów m.in. na temat wyborów 2015 i sposobu na wygraną Andrzeja Dudy. W numerze także w prezencie oryginalny dodatek o marszałku Piłsudskim z 1935 r.
Największy konserwatywny tygodnik opinii w Polsce w sprzedaży także w formie e-wydania. Szczegóły na:http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html. Zapraszamy do czytania!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/244273-czas-decyzji-pawla-kukiza-co-jest-wazniejsze-ojczyzna-czy-partia
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.