Bronisław Komorowski w tvn24: Podział na Polskę radykalną i racjonalną istnieje! "Prezes Kaczyński jest prezesem Kaczyńskim, czy ja coś przeoczyłem?"

wPolityce.pl/tvn24
wPolityce.pl/tvn24

Prezes Kaczyński jest prezesem Kaczyńskim, czy ja coś przeoczyłem? Kto chce myśleć, że go nie ma - niech tak myśli

mówił prezydent Bronisław Komorowski na antenie tvn24.

Gość „Faktów po Faktach” przyznał, że porażka w I turze mocno go zabolała, a sam jej przyczyn dostrzega w kiepskiej frekwencji. Strofował też Roberta Tyszkiewicza - szefa swojego sztabu - za słowa o „wściekłości”.

Po prostu się nie udało zmobilizować wielu moich sympatyków i wyborców, którzy zostali w domu i nie poszli głosować. To najpoważniejsza przyczyna. Ważne jest to, by wyciągnąć wnioski - potrzeba aktywności i jeszcze raz aktywności. (…) Trzeba też rzeczy trzeciej - jeszcze więcej konkretów, ja je dziś przedstawiam - to wnioski wyciągane po wynikach I tury. Takim wnioskiem jest wystąpienie w imieniu tych, którzy upomnieli się o skrócenie dystansu między obywatelem a państwem

— stwierdził.

Komorowski potwierdził, że do sztabu wyborczego dołączył minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz, a jego pracami ma kierować minister Sławomir Rybicki.

PSL jest silną reprezentacją wsi polskiej, ale nie tylko wsi - znalazło to odbicie w czasie wyborów samorządowych. Liczę, że poparcie PSL pozwoli dotrzeć do środowisk, do których nie było tak łatwo dotrzeć w I turze. (…) Wszędzie gdzie zdołam, chciałbym dotrzeć i liczę, że osoby reprezentujące mnie będą aktywne w całej Polsce

— deklarował.

Dopytywany o to, czy dalej kampania będzie oparta na straszeniu PiS-em i opozycją, Komorowski stwierdził:

Polska scena polityczna jest podzielona według szwów racjonalności i radykalności. (…) Ten podział istnieje - poglądy radykalne mają to do siebie, że nie akceptują kompromisu. Stawiają, że jest jedyna słuszna racja. Racjonalne podejście w polityce polega na założeniu z góry, że dąży się do kompromisu politycznego i szanuje się poglądy inne

— ocenił.

Nie da się uprawiać polityki umiarkowanej bez akceptowania kompromisów, zwłaszcza w sprawach trudnych

— dodawał.

Jak mówił, jego zdaniem „za Andrzejem Dudą w sensie politycznym stoją Antoni Macierewicz i Jarosław Kaczyński”.

IV RP była formą radykalnego odejścia od kompromisu politycznego. (…) Widziałem dzisiaj, że ogromna część ludzi chciałaby widzieć Andrzeja Dudę jako prezesa PiS - a w tym PiS jest dzisiaj Macierewicz, Pawłowicz i wiele innych osób. Prezes Kaczyński jest prezesem Kaczyńskim, czy ja coś przeoczyłem? Kto chce myśleć, że go nie ma - niech tak myśli

— podkreślił.

Deklarował również po raz kolejny, że od zawsze był zwolennikiem Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.

Mam nadzieję, że Paweł Kukiz będzie szukał sojuszników, a nie konkurentów. (…) Mam nadzieję, że Kukiz w referendum odnajdzie się, by przekonywać do JOW nie tylko siebie i wąskiej grupki swoich zwolenników

— ocenił.

Strofował też dziennikarza, by pytał Andrzeja Dudę o problem finansowania partii politycznych.

svl, tvn24

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych