Kandydat na prezydenta Paweł Kukiz był gościem Polskiego Radia. Muzyk narzekał na swoich kolegów z branży, który porzucili bunt i zajęli się „pilnowaniem medali od prezydenta, które dostali z okazji 25 lat tzw. wolności”. Kukiz takiego medalu by nie przyjął.

Jakiego? Za co? Za 25 lat wolności? A jaka to jest wolność? Chyba dla tych klanów partyjnych, które się potworzyły w 1989 roku

— mówił wzburzony kandydat.

Komentował także trzecie miejsce, które zajął w najnowszym sondażu IBRIS.

CZYTAJ TAKŻE: Kandydaci na ostatniej prostej. Druga tura praktycznie przesądzona. Główni kandydaci stabilni. Kukiz idzie w górę

Im większy będzie procent poparcia, ale nie w sondażach, tylko przy urnach, tym szybszy będzie proces przywrócenia państwa obywatelom. Poprzez zmianę konstytucji, poprzez zmianę ordynacji wyborczej, poprzez zmianę ustroju państwa. A gdybym został prezydentem RP to miałbym również mnóstwo takich instrumentów, aby jeszcze przed zrealizowaniem tych celów rozpocząć już pracę nad rozwojem gospodarczym Polski. (…) Stworzyłbym coś na kształt rady odbudowy przemysłu, ale na pewno priorytetem jest zmiana ordynacji wyborczej

— zapowiedział Paweł Kukiz. Nie zgodził się z zarzutami, że z jednej strony chce zdobyć władzę, ale tylko po ty, aby „rozwalić stary układ”.

Gdyby było tak łatwo rozwalić stary układ, to on by był dawno rozwalony. Mówiłem o tym w kontekście, że nie chodzi mi o urząd, który daje profity i spełnia jakieś ambicje. Nie, ubiegam się o ten urząd po to, aby nie zajęła go osoba wywodząca się z klanów politycznych, bo ona pilnowałaby tego stanu rzeczy, tego ustroju, w jakim obecnie Polska funkcjonuje. Znaczy… istnieje tylko teoretycznie, że przypomnę słowa pana Bartłomieja Sienkiewicza. (…) Moim celem jest zahamowanie tego procesu wygaszania Polski

— mówił kandydat.

Ludzie wyjeżdżają za granicę, pokolenie naszych dzieci tam za granicą jeszcze mówi po polsku, wnuki już tak sobie, a prawnuki nie będą mówiły w ogóle. W Polsce mamy niż demograficzny, na to puste miejsce zjawiają się imigranci z krajów islamskich, jednocześnie łatając problem emigracji do Niemiec czy Francji. (…) Trzeba zrobić wszystko, żeby zahamować wyjazd naszych rodaków za granicę. Przecież mamy piękny kraj. Jeżdżę teraz po Polsce, to widzę, nie ma piękniejszej ziemi. Wystarczy zmienić system, zahamować to wygaszanie Polski. (…) Rozmawiałem z Polakami na Wyspach, oni czasem nie wytrzymywali i płakali. Nie mają do czego wracać. Do czego wrócą? Do „śmieciówki”?

— pytał Paweł Kukiz. Mówił także o tym, jak buduje sobie poparcie i z kim współpracuje.

Jestem skupiony teraz przede wszystkim na wyborach prezydenckich i tworzeniu pewnego zaplecza osobowego, które pozwoliłoby mi zachować pewną niezależność nawet w sytuacji, gdyby zaistniała konieczność stworzenia takiego szerokiego ruchu od prawa do lewa. Wokół mnie gromadzą się przed wszystkim ludzie ideowi, co do tego nie mam wątpliwości. (…) Oni za Polskę pójdą w ogień. Za Polskę, nie na urzędy

— tłumaczył. Na koniec jednak podzielił się zaskakującym wyznaniem.

Byłem ostatnio w programie u Kubu Wojewódzkiego i najważniejszy z tego był dla mnie fakt podpisania przez niego deklaracji, że jest zwolennikiem jednomandatowych okręgów wyborczych, zmiany konstytucji i zmiany ordynacji wyborczej. Im więcej jest różnych środowisk. (…) Ja wiem, że to jest dobry chłopak i że widzi to samo, co ja. Światopoglądowo możemy się różnić. Każdy mógł się też zagubić w jakiś sposób, ale najważniejsze jest osiągnięcie celu. Ponad nami stoi Polska, ponad nami stoi państwo

— powiedział kandydat na prezydenta.

źródło: polskieradio.pl/WUj


Zachęcamy do kupna aktualnego numeru tygodnika „wSieci”! Teraz z nowym stałym dodatkiem ekonomicznym „wGospodarce”.

Tygodnik dostępny również w wersji elektronicznej!

Szczegóły na: http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html