Tomasz Siemoniak: Jestem rozczarowany. Szefowi FBI zabrakło klasy!

fot,. PAP/ Paweł Supernak
fot,. PAP/ Paweł Supernak

Wicepremier, szef MON Tomasz Siemoniak powiedział w środę, że jest rozczarowany postawą szefa FBI Jamesa Comey’a, który nie przeprosił Polski i podtrzymał swoją opinię o kolaboracji z nazistami przy Holokauście. Zdaniem Siemoniaka Comey’owi zabrakło klasy.

Wymaga pewnej klasy, żeby umieć przeprosić, kiedy się zrobiło błąd, a nie szukać jakichś usprawiedliwień. Jestem rozczarowany tym, bo wystarczyło szybko przeprosić. Ta wypowiedź uraziła miliony Polaków. Myślę, że wzruszam ramionami już na to. Brak klasy i tyle”

— powiedział polski wicepremier w rozmowie z TVP Info.

Na pytanie, czy rząd dalej będzie się domagał przeprosin, Siemoniak odpowiedział, że ambasador USA w Polsce Stephen Mull określił bardzo negatywnie wypowiedź szefa FBI.

Przyjmijmy to za stanowisko Stanów Zjednoczonych, a dyrektor FBI niech się wstydzi. Myślę, że w Polsce będzie długo pamiętany, jako ta osoba, która powiedziała nieprawdę”

— ocenił szef MON.

We wtorek, w pierwszej publicznej wypowiedzi na temat kontrowersji, jakie wywołało przemówienie o Holokauście, dyrektor FBI powiedział, że żałuje, iż wymieniał nazwy państw, ale nie przeprosił Polski i podtrzymał swoją opinię o kolaboracji z nazistami.

Nie powiedziałem, że Polska była odpowiedzialna za Holokaust. W pewnym sensie żałuję bardzo, że w ogóle wymieniałem jakiekolwiek kraje, bo to oderwało uwagę niektórych od mojej głównej myśli”

— powiedział Comey. Zgodnie z relacją umieszczoną na portalu lokalnej telewizji Wate-TV, która pytała dyrektora FBI o jego kontrowersyjną wypowiedź, na pytanie, czy przeprasza Polskę za swe słowa, miał on odpowiedzieć „nie”.

Comey przyznał natomiast, że „martwi się trochę”, iż w niektórych krajach został źle zrozumiany.

Nie ma wątpliwości, że ludzie w Polsce bohatersko stawiali opór nazistom, a niektórzy ludzie bohatersko chronili Żydów, ale nie ma również wątpliwości, że w każdym kraju okupowanym przez nazistów byli ludzie, którzy kolaborowali z nazistami”

— dodał.

Protesty i wezwania do przeprosin płynęły z Polski w związku z wystąpieniem Comey’a 15 kwietnia w Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie podczas Dnia Pamięci o Holokauście. W przemówieniu tym, przedrukowanym przez dziennik „Washington Post”, Comey wyraził opinię, że najbardziej przerażającą lekcją Holokaustu jest to, iż pokazał on, że ludzie są w stanie zrezygnować z indywidualnej moralności i przekonać się do prawie wszystkiego, poddając się władzy grupy.

W ich mniemaniu mordercy i ich wspólnicy z Niemiec, Polski, Węgier i wielu, wielu innych miejsc nie zrobili czegoś złego. Przekonali siebie do tego, że uczynili to, co było słuszne, to, co musieli zrobić”

— dodał Comey.

Te słowa zostały dość powszechnie skrytykowane w Polsce. Ambasador Polski w USA Ryszard Schnepf wysłał już w piątek wieczorem do Comeya list „w związku z niedopuszczalną wypowiedzią dyrektora FBI, który w swoim wystąpieniu zasugerował współodpowiedzialność Polaków za Holokaust”, a ambasador USA w Polsce Stephen Mull został wezwany w niedzielę do złożenia wyjaśnień w MSZ. Szef polskiej dyplomacji Grzegorz Schetyna jeszcze w poniedziałek oczekiwał od władz USA zamknięcia sprawy wypowiedzi Comeya i mówił, że Polska liczy na przeprosiny za „niefortunne słowa”.

Jak dotąd Polska nie usłyszała jednak przeprosin. Jak powiedziano PAP w środę w ambasadzie RP, placówka ta wciąż nie otrzymała żadnej odpowiedzi na list Schnepfa. Ambasada odmówiła komentarza na temat najnowszej wypowiedzi Comeya.

ansa/PAP

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...