Prof. Nałęcz z troską o Magdalenie Ogórek: „Jest coraz bardziej zdezorientowana i rozczarowana”. Zaczynają się umizgi Komorowskiego do wyborców lewicy?

fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Prezydencki doradca prof. Tomasz Nałęcz zastanawiająco dużo czasu poświęcił w TVP Info analizie kandydatury Magdaleny Ogórek. Według niego wystawienie jej w prezydenckim wyścigu przez SLD to był akt odwagi Leszka Millera.

Nigdy nie byłem w kasynie, ale gdybym poszedł, to wskazałbym parzyste lub nieparzyste, gdzie prawdopodobieństwo wynosi 50 proc. Leszek Miller postawił na numer, a jak wiemy ruletka bardzo rzadko się zatrzymuje na konkretnym numerze.(…) Jak się eksperymentuje, to jedne rzeczy wychodzą i dają epokowe odkrycia, a inne okazują się ślepą uliczką. To był wielki eksperyment, żeby w wyborach prezydenckich sięgnąć po osobę spoza środowiska, osobę spoza polityki

— powiedział Nałęcz. Zauważył także, że kandydatka oddala się powoli od partii, która jeszcze ją popiera, choć mówiło się już o wycofaniu poparcia ze strony SLD.

Widać, że ten związek obumiera obustronnie. Kandydatka jest coraz bardziej zdezorientowana i chyba rozczarowana nie takim wsparciem, jakiego oczekiwała od środowiska. I to środowisko jest zdezorientowane, no bo ta kandydatka jednoznacznie się z nim nie utożsamia.

— powiedział niby zatroskany, ale najpewniej zainteresowany tym, na kogo w drugiej turze zagłosują wyborcy Ogórek.

Skoro lewica przezywa kryzys, skoro wyborcy o poglądach lewicowych, oczywiście poza twardym elektoratem lewicy, czują się osamotnieni to jest oczywiste, że Platforma proponuje im pójście razem

— stwierdził prof. Nałęcz. Nie odpowiedział jednak wprost na pytanie, czy Bronisław Komorowski „proponuje pójcie razem lewicowym wyborcom”.

Prezydent Komorowski stara się nie ubierać urzędu w barwy partyjne, do tego zobowiązuje go konstytucja

— przypomniał doradca Komorowskiego, ale mówiąc to znacząco się uśmiechał. Wiadomo, jaka jest kampanijna praktyka, kandydat nie pogardzi żadnym głosem, szczególnie ze strony środowiska lewicy, do którego umizgiwał się niejednokrotnie. Przypomnijmy chociaż niedawne podpisanie tzw. „Konwencji antyprzemocowej”.

źródło: TVP Info/Wuj

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych