Nałęcz odrzuca pomysł międzynarodowego śledztwa ws. 10/04. "Tego typu zachowania są w przypadku państw upadłych. A chcę wierzyć, że nasze sobie radzi..."

wPolityce.pl/TVP Info
wPolityce.pl/TVP Info

Tego typu zachowania są w przypadku państw upadłych

mówił prof. Tomasz Nałęcz w rozmowie z TVP Info, odnosząc się do pomysłu międzynarodowego śledztwa wyjaśniającego przyczyny katastrofy smoleńskiej.

Doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego był pytany o zamieszanie związane z publikacją kolejnych stenogramów.

O wiele byłoby przejrzyściej i lepiej, gdyby to śledztwo było prowadzone przy otwartej kurtynie… (…) Jeśli prokuratura będzie miała wątpliwości, to zamówi trzecią ekspertyzę. Ważne, że w końcu mamy nagranie, można się tylko dziwić, że po pięciu latach…

— przyznał Nałęcz.

I dodawał, że „czarna skrzynka jest ważnym świadectwem o katastrofie”. Dopytywany o pomysł międzynarodowego śledztwa, doradca Komorowskiego je odrzucił:

Tego typu zachowania są w przypadku państw upadłych. A chcemy wiedzieć, że polskie państwo sobie radzi. Sam mam wiele wątpliwości i nie potrafię zrozumieć, dlaczego tak długo pracowano na fatalnie technicznej kopii…

— odparł.

Mówił też, że „jest przekonany”, że nawet wyniki międzynarodowego śledztwa nie zmieniłyby nastawienia tych, którzy „wierzą w zamach”.

Ale jak międzynarodowa komisja będzie odsłuchiwała nagranie, które jest po polsku?

— zastanawiał się całkiem poważnie.

svl, TVP Info

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...