Nie mają wstydu ani cienia pokory. Ewa Kopacz żyje w innym świecie, nie przystającym do polskiej rzeczywistości

fot. PAP/Radek Pietruszka
fot. PAP/Radek Pietruszka

Misio Kamiński najwyraźniej się nie spisał. Miało być podsumowanie sukcesów premier Kopacz w czasie półrocznego jej urzędowania, a wyszło jak zwykle. Ewa Kopacz wystąpiła przed kamerami telewizji z 10 - minutowym przemówieniem odczytanym z kartki, a w jej tle był tłum ministrów oraz zwolenników PO w różnym, zwłaszcza starszym wieku, a jeden wyróżniał się sążnistą brodą, zaś niektórzy byli znani. Po odczytaniu sukcesów Ewa Kopacz wyszła, nie dając szans licznie zebranym dziennikarzom na zadanie pytań. Można i tak, widocznie to taki kobiecy styl uprawiania polityki podpatrzony u kandydatki SLD na prezydenta, Magdaleny Ogórek. Z tą jednak różnicą, że na panią Ogórek miło jest popatrzeć.

Odczytany przez Ewę Kopacz, nazwaną przez ekspertów polityczną amatorką III RP tekst „expose”, diabli wiedzą jak to wystąpienie nazwać, najpierw pokazał to czego Kopacz nie osiągnęła w ciągu sześciu miesięcy swego urzędowania, a następnie to co osiągnęła. Nie warto skupiać się ani na jednym ani tym bardziej na drugim, bo to co osiągnęła jest niczym w porównaniu z rosnącą degrengoladą państwa i pauperyzacją społeczeństwa. I upadkiem morale rządzącej ekipy. Nie zabrakło „ubolewania” nad niedobrą opozycją, która znów nie współpracuje z władzą na przykład przy zakładaniu świetlic dla staruszków czy likwidowaniu jedzenia śmieciowego w szkołach. Było to żałosne wystąpienie i jeśli miało na celu wzmocnienie pozycji prezydenta Komorowskiego w jego walce o drugą kadencję, to przyniosło odwrotny skutek. I nie pomogło bredzenie o pozycji III RP w Europie, a już twierdzenie, że „dzięki naszej konsekwencji i działaniom udało się zachować jedność państw Zachodu w sprawie konfliktu na Ukrainie” należy uznać za poważne nadużycie i kpinę z inteligencji obywateli. Biedny ten Zachód, biedna Ukraina, co by ona zrobiła, gdyby nie było Ewy Kopacz?

Sukcesem tego rządu ma być ustawa o in vitro i o zwalczaniu przemocy wobec kobiet, lecz nie była to polska inicjatywa legislacyjna, ale jedynie dostosowanie naszego prawa do dyrektyw UE i Rady Europy. A co o tym myślą obywatele? Jak najgorzej, z wyłączeniem lewactwa i krzewicieli ideologii gender, ale oni nie reprezentują narodu, bo są w druzgocącej mniejszości. No, jeszcze trzeba dodać leminogów, którzy przyjmują zło za dobrą monetę. Z głupoty lub niedoinformowania.

Najbardziej ucieszyli się z sukcesów półrocza sprawowania rządów przez Ewę Kopacz staruszkowie, bo specjalnie dla nich będzie zakładała domy dziennej opieki pod nazwą „Senior Wigor”, a na dodatek zrewaloryzowano im emerytury, aż o 36 złotych. Oto co napisał na jednym z portali forumowicz o pseudonimie „Zadowolony”:

Z całego serca serdecznie Pani Premier dziękuję za tyle dobra, które od Pani otrzymałem i będę otrzymywał i życzę żeby Pani jeszcze sto lat Polską rządziła. Emeryt z 980 zł. emerytury.

Tak się żyje pracodawcom Ewy Kopacz i jej kliki, przepełnionej pogardą dla ludzi starych, dla klepiących biedę ludzi młodych i wszystkich tych, którzy na umowach śmieciowych tyrają na sukces zagranicznych firm, wzbogacając ich konta w bogatych krajach. O tym Ewa Kopacz nie mówiła, bo ona żyje w innym świecie, w świecie nie przystającym do polskiej rzeczywistości. Jest to świat zadowolonych z siebie ludzi, takich jak jej medialny doradca Michał Kamiński. Oni nie mają wstydu ani też cienia pokory, a swoich pracodawców czyli polskich podatników uważają za żałosnych idiotów, dających się wykorzystywać w imię „zgody i bezpieczeństwa” zaaplikowanego przez doświadczone w wykańczaniu politycznego przeciwnika, postkomunistyczne służby do specjalnych poruczeń.


Ciekawa pozycja, po którą warto sięgnąć! „Triumf człowieka pospolitego” autorstwa Ryszarda Legutko.

Książka dostępna wSklepiku.pl. Polecamy!

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...