Bronisław Komorowski, podobnie jak reszta jego partii, nie chciała w ogóle nadzoru nad bankami. Druki sejmowe, podobnie jak archiwa, nie płoną.

Sprawę odkrył bloger tad9 z „salonu24.pl”, który dotarł do wydruków sejmowych z lipca 2006 r., gdy głosowane było powołanie Komisji Nadzoru Finansowego. To ta sama KNF, której to PO i zblatowane z nią media widza dziś jako „ostatnią deskę ratunku” przeciwko „PiS-owskim aferałom”. Otóż prawie Platforma Obywatelska, w tym Bronisław Komorowski, głosowała przeciw instytucji, którą wymyślił PiS właśnie i która miała - w zamyśle ówcześnie rządzącej partii - kontrolować cały sektor bankowy w Polsce.

Tak, drogie dzieci - było to za czasów IV RP i KNF to właśnie dziedzictwo tych mrocznych czasów

— komentuje bloger Tad9.

Dziś PO robi z siebie obrońcę Polski przed aferami (sic!). I pomyśleć, że jeszcze dziewięć lat temu ci „obrońcy” czystości finansów robili co mogli, aby żadnej kontroli nie było. Nad niczym.

WYDRUK Z GŁOSOWANIA SEJMOWEGO nr 51 dnia 21-07-2006 (posłowie PO „przeciw” powołaniu KNF)

Slaw/ „perlyprzedwieprze.salon24.pl/”