Specjalnie powołana komisja wypracowała projekt ustawy o dialogu społecznym w rolnictwie - poinformował minister rolnictwa Marek Sawicki. Dodał, że będzie starał się zainteresować nim posłów, by nowe przepisy przyjąć jeszcze w tej kadencji Sejmu.
Dialog, porozumienie, współpraca - to stały element pracy w tym resorcie od wielu lat. Zróżnicowanie interesów polskich rolników, przetwórców i handlu wymaga znalezienia wspólnego mianownika na współpracę. Ma nim być komisja dialogu społecznego w rolnictwie
— mówił na konferencji prasowej Sawicki, któremu protestujący rolnicy wytykali, że unika dialogu.
Sawicki zaznaczył, że projekt ustawy będzie starał się przekazać posłom.
Mam nadzieję, że będzie to inicjatywa międzyklubowa i jeszcze do końca tej kadencji uchwalimy projekt ustawy
— dodał Sawicki.
Ustawa ma utworzyć komisję dialogu społecznego, określić jej zadania, tryb pracy i uprawnienia - poinformował dyrektor departamentu prawnego ministerstwa rolnictwa Grzegorz Wykowski.
W projekcie przyjęto, że komisja będzie składała się z trzech stron: rządowej (tj. przedstawicieli poszczególnych ministerstw: rolnictwa, środowiska, finansów, gospodarki); przedstawicieli Krajowej Rady Izb Rolniczych i reprezentatywnych rolniczych organizacji zawodowych; gospodarczej - którą będą reprezentowali przedstawiciele organizacji pracodawców związanych z przetwórstwem rolnym.
O reprezentatywności organizacji - według projektu - ma decydować Sąd Okręgowy w Warszawie. Organizacja będzie reprezentatywna, jeżeli jej członkami będzie min. 5 proc. rolników zarejestrowanych w ewidencji producentów rolnych, prowadzonej przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Kadencja komisji miałaby trwać cztery lata.
Jak mówił Wykowski, uprawnienia komisji polegałyby przede wszystkim na opiniowaniu projektu budżetu, projektów ustaw przygotowywanych przez resort i rząd oraz opiniowaniu projektów dokumentów Unii Europejskiej.
Obsługę lokalową i administracyjną dla tej komisji świadczyłoby ministerstwo rolnictwa.
Odbudowa dialogu społecznego w Polsce jest coraz bardziej realna – uznał też Władysław Kosiniak-Kamysz, partyjny kolega Sawickiego.
Minister pracy ogłosił to po spotkaniu z liderami związków zawodowych i organizacji pracodawców, podczas którego trzy strony uzgodniły projekt ustawy o Radzie Dialogu Społecznego.
To była dobra dyskusja, która prowadzi do odbudowy dialogu – moim zdaniem jest to coraz bardziej realne
— powiedział Kosiniak-Kamysz.
Kosiniak-Kamysz ocenił, że piątkowe i sobotnie robocze spotkanie pod Łodzią było „bardzo dobre”.
Wiele godzin dyskusji o każdym z artykułów, nad którym pracowali najpierw związkowcy, potem pracodawcy, potem oni wspólnie, a następnie wspólny z nami zespół ekspertów
— powiedział .
Wyjaśnił, że do uzgodnionego projektu ustawy o RDS, trzeba jeszcze dopisać uzasadnienie.
Daliśmy sobie dwa tygodnie – ja na prezentację tych rozwiązań na poziomie Rady Ministrów, a organizacje w celu potwierdzenia ich przez swoje ciała statutowe, np. Komisję Krajową Solidarności
— wyjaśnił.
Nie chciał deklarować, kiedy dokument trafi formalnie pod obrady rządu. Powiedział, że w ciągu tych dwóch tygodni zaprezentuje go premier Ewie Kopacz, ale w trakcie negocjacji był w stałym kontakcie z szefem jej kancelarii Jackiem Cichockim.
Jeśli ze strony organizacji byłoby potwierdzenie ustaleń, potem tylko szybkie konsultacje międzyresortowe i projekt może trafić na Radę Ministrów
— mówił.
W projekcie zapisano m.in. powoływanie członków przez prezydenta, rotacyjność przewodniczącego, szczegółowy opis opiniowania aktów prawnych, wydzielenia specjalnego biura, żeby miało to charakter niezależny – wyliczał Kosiniak-Kamysz.
Duża otwartość z naszej strony, ale też duża otwartość ze strony partnerów społecznych
— dodał.
Określono także zasady głosowania w ramach stron rady i w nad wspólnymi opiniami rady. Pozostanie zasada jednomyślności, przy najważniejszych sprawach, ale już w ramach stron dialogu możliwa będzie decyzja większości członków.
Podkreślił, że prace nad innymi rozwiązaniami będą jeszcze trwały - chodzi o sposób negocjacji minimalnego wynagrodzenia, waloryzacji świadczeń emerytalnych, czy weryfikacji progów dochodowych dla pomocy społecznej.
Jedna z organizacji chciała negocjować to teraz, większość, żeby tego nie ruszać, ponieważ chcielibyśmy szybko przyjąć tę ustawę, a gdy otworzymy nowe przestrzenie negocjacyjne, będzie to wymagało jeszcze czasu
— wyjaśnił.
Im szybciej przyjmiemy ten projekt, tym szybciej przejdziemy do tych rozwiązań dotyczących negocjowania m.in. minimalnego wynagrodzenia
— dodał.
Przypomniał, że zbliżają się ustawowe terminy przekazania Komisji Trójstronnej zakładanych wskaźników makroekonomicznych do projektu budżetu na 2016 r. Zostaną one przekazane stronie społecznej w dotychczasowym trybie. Zaznaczył, że mimo iż strona związkowa nie uczestniczyła w posiedzeniach komisji, to wydawała własne opinie na temat budżetu.
Kosiniak–Kamysz powiedział, że przeprowadzi też konsultacje z organami państwa, których pośrednio będzie dotyczył projekt, m.in. z prezydentem Bronisławem Komorowskim. „Prezydent trzymał kciuki za nas, więc mam nadzieję, że dość szybko to uzgodnimy. Będziemy w kontakcie z Kancelarią Prezydenta” – deklarował.
Uzgodniona podczas spotkania i parafowana w sobotę projektowana ustawa ma doprowadzić do zastąpienia obecnej Komisji Trójstronnej Radą Dialogu Społecznego. Rada ma być niezależna od rządu. Jej członków – w równej liczbie z każdej ze stron - wskazywać będą uczestniczące w jej pracach organizacje związkowe, pracodawców oraz premier. Nominować członków RDS ma prezydent. Udział w radzie będzie osobisty – nie będzie można delegować zastępcy.
Przewodnictwo w radzie ma być rotacyjne – na przemian z każdej ze stron – związkowej, pracodawców i rządowej. Kadencja przewodniczącego ma trwać rok, również w wojewódzkich radach, które powstaną w miejsce wojewódzkich komisji dialogu społecznego. Rada miałaby dysponować własnym budżetem i przeznaczać go m.in. na bieżącą działalność związaną z realizacją dialogu, opinie eksperckie, koordynację prac. Do obsługi jej prac ma powstać biuro. Podczas spotkania uzgodniono też projekt regulaminu prac rady, zasady funkcjonowania i finansowania biura.
Ustawa ma nosić tytuł „O Radzie Dialogu Społecznego i innych instytucjach dialogu społecznego”. Rada ma wspierać prowadzenie dialogu społecznego na wszystkich szczeblach jednostek samorządu terytorialnego. Projekt przewiduje też m.in. doroczne sprawozdanie z dialogu społecznego dla Sejmu, możliwość występowania do Sądu Najwyższego z wnioskiem o interpretację przepisów.
Projekt ustawy o RDS po raz pierwszy prezentowano na spotkaniu u prezydenta Bronisława Komorowskiego w październiku 2013 r. Związki zawodowe przygotowały go, gdy w czerwcu zawiesiły prace w KT, uznając, że dialog w komisji jest pozorowany, a rząd nie bierze pod uwagę ich postulatów. Potem własny projekt przedstawili pracodawcy, a następnie wspólny zespół wypracował jednolity tekst, przedstawiony przez związki i pracodawców rządowi.
Prezydent Komorowski w środę podczas spotkania ze wszystkimi trzema stronami rozmów zapewnił, że sprzyja tym pracom i projektowi ustawy. Deklarował, że będzie oddziaływał na parlament, by jak najpilniej przeprowadził proces legislacyjny, aby ustawa weszła w życie jak najszybciej - jeszcze przed zakończeniem kadencji parlamentu.
Nad parafowanym w sobotę dokumentem pracowali wspólnie eksperci związków, pracodawców i resortu pracy z udziałem wiceministra Jacka Męciny. W pracach nad projektem oprócz strony rządowej uczestniczyły organizacje reprezentowane w komisji trójstronnej - NSZZ „Solidarność”, OPZZ i Forum Związków Zawodowych ze strony związkowej oraz Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP, Związek Rzemiosła Polskiego i Business Centre Club - ze strony pracodawców.
Niedawne protesty górników i rolników pokazały, że rząd z wieloma grupami społecznymi nie prowadzi żadnego dialogu. Do rozmów dochodzi dopiero, gdy władze zostaną przyparte do muru. W tej sytuacji przechwalanie się ustawami, które - po ośmiu latach rządów PO-PSL! - mają rzekomo umożliwić dialog władzy ze społeczeństwem wygląda kuriozalnie.
PAP/JUB
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/238310-cos-takiego-sawicki-z-kosiniakiem-kamyszem-przypomnieli-sobie-ze-z-ludzmi-trzeba-rozmawiac
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.