Odkąd władzę w Opolu przeją Arkadiusz Wiśniewski i jego ludzie, lokalni politycy Platformy Obywatelskiej robią wszystko, żeby utrudnić i uprzykrzyć życie nowej ekipie w ratuszu. Tym razem opolski wojewoda Ryszard Wilczyński na podstawie decyzji Krystiana Walkowiaka - Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego - zamknął jeden z najważniejszych mostów w mieście.

Paranoją w tej sytuacji jest fakt, że każdy w Opolu, jak również pan inspektor budowlany o fatalnej sytuacji mostu wiedział od kilku lat. Jak mówił Walkowiak dla jednej z lokalnych gazet:

Sam nie jeżdżę tą przeprawą od blisko dwóch lat i już teraz odradzam to każdemu

-– stwierdził inspektor.

Halo, halo… Czyli inspektor od dwóch lat uważał, że przeprawa nie nadaje się do użytku? Rozumiem, że do czasu kiedy w Opolu rządziła Platforma Obywatelska, nikomu nienadający się do jazdy most nie przeszkadzał. Naglę, gdy władza się zmieniała, jest na tyle źle, że most należy zamykać. Obłęd!

Znany z konkretnych słów, powiązany z PiS wiceprezydent Opola Janusz Kowalski stwierdził, że decyzja wojewody Wilczyńskiego była polityczna. Osobiście sam nie spotkałem się z inną opinią a ten temat. Jednak pan wojewoda się obraził i w oficjalnym piśmie odpowiedział:

Tak jak w minionych latach, kiedy wielokrotnie podejmowałem działania mające na celu zapewnienie mieszkańcom Opola dostatecznego stopnia bezpieczeństwa w sferze komunikacji, tak i tym razem w oparciu o dostępne mi służby będę pomagał samorządowi Opola w zminimalizowaniu utrudnień wynikających z konieczności nieodzownego remontu

-– pisze wojewoda Ryszard Wilczyński.

Przypomnijmy, że przez dwa lata Inspektor Nadzoru Budowlanego uważał, że most nie nadaje się do użytku, co nie wzruszało wojewody…

Ale Wilczyński brnie dalej w swoich wywodach i całkiem „niepolitycznie” stwierdza:

W tej sprawie oczekuję konstruktywnej postawy nakierowanej na współpracę a nie absurdalnych oskarżeń, w których jedynym realnym faktem jest zaburzony stan mentalności osoby formułującej te oskarżenia. Tego typu zachowania, jako nielicujące z powagą urzędu oraz troską o dobro wspólne, nie mogą uchodzić bez stosownej reakcji – takiej bym od Pana Prezydenta oczekiwał – zatem kieruję sprawę, w jedynym dostępnym mi trybie, pod ocenę prokuratury

-– pisze Wilczyński.

Zaburzony stan mentalności… Dlaczego? Ano dlatego, że ktoś jest związany z PiS. Dodatkowo w swej desperacji wojewoda kieruje sprawę do prokuratury z powodu wypowiedzi wiceprezydenta miasta, który ów słowa napisał na Facebooku!

Warto dodać, że ów „niezaburzony mentalnie” wojewoda przygarnął jako doradcę swojego partyjnego kolegę, byłego wiceprezydenta Krzysztofa Kawałko, który stracił robotę w ratuszu po przegranych przez PO wyborach. Czy można łączyć te wszystkie sprawy? Czyli zamknięcie mostu, słowa o zaburzeniu mentalny, prokuraturę i zatrudnienie dla pragnącego zemsty byłego wiceprezydenta?

Ja tego nie wiem, a Państwo jak oceniacie?