Ks. Zieliński o ataku "Newsweeka" na Dudę: Oni muszą się czymś wykazać. Nie na darmo przyjęli ordery w Pałacu Prezydenckim

fot. wPolityce.pl
fot. wPolityce.pl

Ten tydzień kampanii, mimo że powinien był być spokojniejszy, bo przerwany przez zamach w Tunezji, rozpoczął się mocnym akcentem, bo atakiem „Newsweeka” na żydowskie korzenie rodziny Andrzeja Dudy.

To jest wielki komplement dla Andrzeja Dudy. Przy tak zmasowanym ataku nie znaleziono nic innego, niż pochodzenie jego rodziny. Przedstawiciele establishmentu medialnego nie znaleźli nic, zostali upokorzeni schylając się po taki argument

— stwierdził Jan Pospieszalski na antenie „Salonu dziennikarskiego Floriańska 3”.

Znaleziono Unię Wolności

— żartobliwie dodał Piotr Zaremba.

Czy wydawca niemiecki dał na to zgodę? Nie sądzę, że tak mocny atak odbył się bez zgody

— pytała Barbara Stanisławczyk.

Ten manewr jest obrzydliwy, chociaż opisywanie korzeni samo w sobie nie jest złe. Jednak tutaj jest to nacelowane na nagonkę. (…) Niestety to jest trochę skuteczne. Nie twierdzę, że Andrzej Duda straci na tym zasadniczo. Z punku etycznego na Dudę nic nie znaleziono, ale wymyślono problem, który może być kłopotliwy dla jakiejś części jego wyborców. To jest prezent dla tych egzotycznych kandydatów prawicowych, poza tym być może jakaś grupa nie pójdzie głosować

— oceniał Piotr Zaremba.

W momencie kiedy wiemy, to co wiemy o małżonce Bronisława Komorowskiego i środowisku jej rodziców tego rodzaju strzał jest komiczny

— dodał Pospieszalski. Jednak jak zauważył Zaremba:

Wyborcom prezydenta Komorowskiego to nie przeszkadza, a wyborców Dudy może wprawić w konfuzję.

Publicyści zgodzili się, że ten atak świadczy o poczuciu zagrożenia.

Andrzej Duda wyrósł na poważnego kandydata. Czy to uderzy? Zwróćmy uwagę jak się teraz mówi o Unii Wolności, jakby teraz to była przestępcza organizacja. To byłoby śmieszne

— komentowała Barbara Stanisławczyk. Jednak zdaniem Zaremby, przynależność Andrzeja Dudy do Unii Wolności - chociaż marginalna w jego politycznym życiorysie - pokazuje, że może on pogodzić różne wrażliwości, także centrowe.

To nie jest do końca zaplanowane, to nerwowa reakcja. Ci „przyjaciele” muszą się wykazać teraz, że coś dla prezydentury robią – nie na darmo przyjęli ordery w Pałacu. (…) Jednak martwi mnie reakcja niemieckiego koncernu. W ubiegłym tygodniu rozmawialiśmy o tym, kiedy jego dziennikarka zrobiła głupi, skandalizujący program – on został zdjęty z anteny. Czy niemiecki kapitał będzie potrafił zachować się podobnie?

— pytał ks. Zieliński.

Jan Pospieszalski zaapelował, żeby zaangażować się w protest Reduty Dobrego Imienia przeciw temu tekstowi.

Publicyści przyjrzeli się także kampanii mniejszych środowisk. Zgodnie stwierdzili, że słabo jak na razie wypada Magadlena Ogórek, natomiast zaskująco dobrze idze Pawłowi Kukizowi.

Kukiz jest reakcją na zbiurokratyzowanie głównych partii – także PiS-u. Recepty jego są bardzo naiwne. Ja tam niewiele widzę poza zmitologizowanym hasłem JOW-ów i niespójnych wypowiedzi, np. na temat Ukrainy. Oddajmy mu jedno: podziw dla jego bezkompromisowości

— ocenił Piotr Zaremba.

Być może on korzysta z renty popularności medialnej. To ma również konsekwencje – on płaci jako muzyk, artysta. Materiał przygotowany z Borysewiczem nie ukaże się. (…) Wiem, co w tym środowisku znaczy opowiedzieć się przeciw establishmentowi.

— dodał Jan Pospieszalski, dziennikarz TVP.

mc

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych