Operacja dywersyjna, która mają na celu odwrócenie uwagi

powiedział Michał Karnowski, rozpoczynając w „Salonie Dziennikarskim Floriańska 3” temat afery, którą media rozpętały wokół sprawy Spółdzielczych Kas.

W programie Radia Warszawa gościli Barbara Stanisławczyk, Piotr Zaremba, ks. Henryk Zieliński i Jan Pospieszalski, a audycję prowadził Michał Karnowski.

Czy to jest druga afera Watergate? Czy PO wykorzystuje instytucje państwowe w celach politycznych? Był list szefa KNF-u bardzo szybko przesłany do mediów. To zaczyna być aferą obozu rządowego, bo pytania jakie były związki obozu rządzącego ze SKOK-ami prowadzonymi przez oficerów WSI?

— pytał publicysta tygodnika „wSieci” Michał Karnowski.

List wyemitowany z KNF, w sposób niejawny, który trafia na serwery Polityki i Wprostu jest już kwestą badań prokuratury i dobrze. Przemysław Wipler złożył takie doniesienie, żeby wyjaśnić czy nie jest to budowanie nagonki wokół instytucji spółdzielczych kas oszczędnościowych. Kwestia nadgorliwości KNF wobec Kasy Spółdzielczych, wobec zaniechań dramatu ludzi, którzy brali kredyty we frankach. Mamy także tykającą bomba polisolokat, w którą wkręciło się już kilka milionów osób. KNF odwraca od tego uwagę. Poza tym też media realizują plan wraz z partią rządzącą, której ta afera jest na rękę, plan żeby uderzyć w opozycję przez senatora Biereckiego

— zauważył Jan Pospieszalski.

Czy może to przypominać Rosję, gdzie biznesmen mówi, że finansowałem niezależne media i chciano mnie zniszczyć?

— dopytywał Michał Karnowski.

Publicyści przychylili się do takiej opinii.

Natomiast Barbara Stanisławczyk zwracała uwagę, że Kasy Spółdzielczo-oszczędnościowe były miejscem bezpiecznym, dopóki KNF nie przejął nad nimi kontroli.

Retoryka całej tej kampanii jest bardzo niebezpieczna. Słuchałam wczoraj informacji na ten temat i ludzie niezorientowani mogą się nie zorientować, że te przekręty finansowe dotyczą tylko SKOK Wołomin

— zwracała uwagę Barbara Stanisławczyk. A przecież SKOK Wołomin był instytucją nadzorowaną przez osoby powiązane z WSI, a także jednocześnie, z Pałacem Prezydenckim. O problemach finansowych SKOK Wołomin, Kasy Spółdzielcze informowały KNF zdecydowanie wcześniej.

Z tego zrobiono aferę odrębną od tej kasy

— dodał Piotr Zaremba, zwracając uwagę, że media nie wyróżniają SKOK-u Wołomin, gdy mówią o „problemach w SKOK-ach”.

Tu nie chodzi o pieniądze depozytowane w SKOK-ach, tylko o odrębną kwestię transferu pieniędzy z fundacji. Ja nie przesądzam czy senator Bierecki jest winny czy nie, ale to wszystko przypomina sprawę Romana Kluski

— zauważył redaktor naczelny „Idziemy”.

ab