W związku z nabierająca tempa kampanią prezydencką wiele się słyszy dyskusji o roli Prezydenta III RP Bronisława Komorowskiego, jaką odegrał w polityce zagranicznej podczas trwania swojej kadencji. Nie chcę w tym miejscu teoretycznie oceniać roli głowy państwa na arenie międzynarodowej tylko przytoczyć pewien dokument, o którym zdają się zapominać komentatorzy polityczni po obydwu stronach barykady.
Jest on żywym i bezspornym dowodem, który obnaża niekompetencje Pałacu Prezydenckiego w sprawach przewidywania zewnętrznych zagrożeń, a co za tym idzie braku realnej wizji politycznej strategii w najważniejszej w tej chwili kwestii międzynarodowej, a mianowicie polityki wschodniej. Mam na myśli niesłusznie jakby zapomnianą „Białą Księgę Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej”.
Jak piszą sami jej twórcy powstała jako „jawna prezentacja popularyzująca rezultaty Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego”. Biała Księga „zawiera diagnozę kondycji bezpieczeństwa Polski, prognozę jej zmian, proponuje odpowiedzi na pytania, jak zapewniać bezpieczeństwo w zmieniających się warunkach” – czytamy na stronach Pałacu z okazji jej uroczystej inauguracji (pierwszego wydania) w dniu 23 maja 2013 r. Dokument ten podsumowuje „długa, ciężką, ale też bardzo owocną pracę całego zespołu osób, które chciały podzielić się swoim doświadczeniem, wiedzą i wrażliwością na sprawy bezpieczeństwa, tak aby powstała ta Biała Księga” – mówił jak zwykle pompatycznie i bez większych konkretów Bronisław Komorowski. Podczas uroczystości nie omieszkał zwrócić się też do obecnego tam Jerzego Owsiaka, jako „reprezentanta młodzieży” słowami:
można skutecznie uwrażliwiać młodych ludzi na sprawy państwa, sprawy innych ludzi, a także szeroko rozumianego bezpieczeństwa. Na Przystanku Woodstock jest wyraźna dyscyplina i to jest dowód na to, że młodzi ludzie akceptują myślenie o potrzebie porządku, ładu, ograniczeń przy jednoczesnym umiłowaniu wolności.
Teraz z perspektywy czasu można by zaryzykować stwierdzenie, jaki „reprezentant młodzieży, taka i Biała Księga”. Realizację wiekopomnego dokumentu Bronisław Komorowski powierzył swemu „szogunowi”, szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego, generałowi w stanie spoczynku Stanisławowi Koziejowi.
Niewątpliwie największym hitem było wydanie tego almanachu przewidywań i strategii III RP z grudnia 2013 roku, a więc krótko przed wybuchem zajść na Majdanie w Kijowie. W rozdziale drugim zatytułowanym „Prognoza rozwoju środowiska bezpieczeństwa” czytamy, że dokonuje się w nim:
analizy obecnego stanu i nakreśla prognozy kształtowania się strategicznego środowiska bezpieczeństwa w aspekcie zewnętrznym (międzynarodowym) i wewnętrznym (krajowym), militarnym i pozamilitarnym. Treścią analizy są szanse, wyzwania, ryzyka i zagrożenia, przed jakimi stanie RP w perspektywie 20 lat.
W podrozdziale „Scenariusz ewolucyjny” na stronie 150/151 autorzy dokumentu przechodzą do konkretów w sprawach obecnie najwyższej rangi i prognozują:
Jeżeli chodzi o Rosję, to za prawdopodobne uznać można, że nie doszłoby do radykalnej zmiany w jej polityce wewnętrznej oraz zagranicznej. W efekcie Rosja starałaby się utrzymać status quo przez intensyfikację skuteczniejszego, politycznego i gospodarczego, podporządkowywania sobie byłych republik ZSRR (z wyjątkiem państw bałtyckich) oraz przez stałe wykorzystywanie do celów politycznych dostaw nośników energii. Efekty tej polityki byłyby jednak zróżnicowane w odniesieniu poszczególnych państw i nie przyniosłyby przełomu w postaci stworzenia silnej struktury politycznej kierowanej z Moskwy jako przeciwwagi dla zjednoczonego Zachodu. Relacje z tym ostatnim byłyby dynamiczną kombinacją współpracy oraz rywalizacji i okresowo niewojskowej konfrontacji.
Ta porażająca w swoim braku przewidywania prognoza wiele wyjaśnia. M.in. to, że podczas rządów Platformy Obywatelskiej osłabiono, zamiast wzmacniać siłę polskiej armii. Bowiem jeśli nie dostrzega się militarnych zagrożeń w ciągu nadchodzących dwóch miesięcy, to co dopiero mówić o dwudziestoletniej perspektywie. Poza tym, inne wnioski płynące z Białej Księgi oznaczają kompletną indolencję polskiego wywiadu na kierunku wschodnim, który - sadząc z lektury - w ogóle nie istnieje. Ta przykra konstatacja jest wystarczającym powodem, by uznać polskie władze za niezdolne do kierowania 40-milionowym środkowo-europejskim państwem w warunkach poważnego kryzysu międzynarodowego.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/236141-polityka-zagraniczna-duetu-komorowski-koziej-czarno-na-bialym-polskie-wladze-sa-niezdolne-do-kierowania-40-milionowym-krajem
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.