Nie będzie płyty Borysewicz-Kukiz!

ogłasza na Twitterze Paweł Kukiz. Wyjaśnia skąd taki obrót sytuacji.

Jestem tuż po rozmowie telefonicznej z Maciejem Kutakiem, dyrektorem generalnym Sony Music Polska. Poinformował mnie, iż w związku z moim udziałem w kampanii uważa nasz kontakt za zerwany… Dotyczy to nie tylko płyty Borysewicz-Kukiz, ale również całego kontraktu

— tłumaczy, dodając, że dyrektor poinformował go, że „muzyka nie może być wykonywana przez polityka”.

Zapytałem Kutaka czy w takim razie - skoro włożyłem tyle pracy w teksty i „ogarnięcie” tych piosenek - mogę nagrać tę płytę z Janem w innej wytwórni. Odpowiedział, że nie ponieważ Sony ma wyłączność na Borysewicza

— pisze Kukiz.

Wcześniej rozmawiałem z Janem. Był wyraźnie przestraszony i prosił mnie bym wycofał się z tej kampanii. Bo „przestaną puszczać wszystkie nasze piosenki”… Bo rozmawiał „z kimś”, kto go przed tym ostrzegał. (…) Kiedy sobie to wszystko pozbieram do kupy to zaczynam rozumieć, dlaczego NIE MA starych moich płyt w EMPIK-ach i innych sklepach… (…) Oni po prostu chcą mnie finansowo wykończyć. Chcą żebym się poddał… NIGDY! Po moim trupie, bandziory! Przyjdzie wkrótce na was czas

— pisze na koniec.