Piechociński się "wsypał"?! "Nie chcę, by Bronisław Komorowski przegrał wybory..." Jarubas tylko asystentem, a nie rywalem...

PAP/Jakub Kamiński
PAP/Jakub Kamiński

Szokująco szczere wyznanie Janusza Piechocińskiego? Szef PSL oznajmił w rozmowie z Radiem Zet, że - mimo wystawienia swojego kandydata w wyborach - trzyma kciuki za… Bronisława Komorowskiego.

Zet: Czy Janusz Piechociński chce żeby Bronisław Komorowski przegrał wybory.

Janusz Piechociński: Nie, ale Janusz Piechociński chce żeby demokracja w Polsce była pełna…

— przyznał wicepremier.

I choć chwilę później zreflektował się i zapewniał, że w wyborach zagłosuje na Adama Jarubasa, to niesmak wśród ludowców zapewne pozostał.

A sam kandydat PSL ma chyba tylko podkopać kandydaturę Andrzeja Dudy.

Jest champion, dotychczasowy prezydent jeśli startuje i on spotyka się z tym, który wejdzie do drugiej tury. Więc logicznym byłoby na dobry początek żeby pokazać, że rozmowa poważna jest możliwa, żeby w składzie pani Magdalena Ogórek, pan Piotr, pan Andrzej Duda, pan Adam Jarubas, być może jeszcze ktoś z poważniejszych kandydatów…

— ocenił.

Zdaniem Piechocińskiego Bronisław Komorowski może mieć też kłopoty z powodu ratyfikacji konwencji tzw. antyprzemocowej.

Stanie przed trudnym dylematem, gdzie dodatkowo nakręcą się wielkie emocje i tego nie ukrywałem siedząc w ławach rządowych, wręcz powiedziałem to i pani premier Kopacz i moim kolegom z PO, którzy byli zdziwieni, że głosuję inaczej niż oni

— mówił.

Minister gospodarki zirytował się też na sugestie, że rząd nie potrafi rozstrzygnąć konfliktów społecznych na Śląsku.

A co po odwołaniu prezesa? Powołanie następnego, odwołanie następnego po czym za rok spotykamy się i nagle pani oskarża mnie w imieniu już nie tylko tych górników, ale milionów Polaków dlaczego? (…) A później będzie jakie żądanie? Odwołania rady nadzorczej, a później będzie żądanie odwołania ministra skarbu, bo do niego od 1 stycznia należy nadzór właścicielski, a później odwołania parlamentu, itd

— ocenił.

lw, radiozet.pl

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...