Upadają kopalnie, a bardzo kiepscy menedżerowie węglowi zarabiają miesięcznie po 80 tys. zł, a premii dostają drugie tyle. To samo dzieje się na kolei, gdzie zachodzi „dyrektoralizacja”, a nie restrukturalizacja. Dla mnie jest to nieetyczne i niemoralne

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl senator PiS Stanisław Kogut.

wPolityce.pl: Trwa strajk górników Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Niedawno Senat zajmował się nowelizacją ustawy o górnictwie węgla kamiennego. Podczas debaty zwrócił pan uwagę na bardzo istotną sprawę. Mówił pan, że w ostatnich dwunastu latach spółki konsultingowe, „spółki koleżków”, zarobiły na Śląsku prawie 10 miliardów zł. Kto stoi za tym procederem?

CZYTAJ WIĘCEJ: Spekulanci, cwaniacy od upadłości, partyjni macherzy … Czy nad przeznaczonymi do likwidacji kopalniami nie krąży już stado sępów?!

Stanisław Kogut: Ciężko powiedzieć, ale prawdą jest to, że spółki te zarobiły prawie 10 mld zł. Na pewno stoją za nimi ludzie z zarządów państwowych firm. Należałoby sprawdzić ogłaszane przetargi. Gdy krzyczy się, że biednych górników, czy kolejarzy, trzeba zwalniać, a takie pieniądze się wydaje, to przecież jest Najwyższa Izba Kontroli, która powinna skontrolować w jakim kierunku te pieniądze były kierowane.

Skąd pochodzi informacja o tych 10 mld zł?

Przedstawiciele związków zawodowych podają, że takie pieniądze poszły na spółki konsultingowe. To na Śląsku wiedza publiczna.

Wymieniając tę kwotę, zwracał się pan w Senacie bezpośrednio do wiceministra gospodarki. Czy spowodowało to jakąś reakcję rządu?

Zwracałem się do ministra Wojciecha Kowalczyka, bo przecież to on jest pełnomocnikiem ds. reformy górnictwa i reprezentuje rząd. Nie było jednak żadnej odpowiedzi.

Alarmował pan również o astronomicznych zarobkach w zarządach spółek węglowych…

Przypomniałem, że za rządów AWS była wprowadzona tzw. ustawa kominowa, z której dziś zostały strzępy. Omija się tę ustawę, jak komu pasuje. Wiceministrowie, zwłaszcza za rządów obecnej koalicji, patrzą tylko, jak by czmychnąć do zarządów spółek Skarbu Państwa. A po to była ta ustawa kominowa, żeby zlikwidować dysproporcje zarobkowe między zarządami przedsiębiorstw, a pracownikami. Gdy ją wprowadzano, padały pod adresem „Solidarności”, którą reprezentuję, zarzuty, że blokujemy prawdziwych menedżerów i jesteśmy przeciw reformie. A teraz upadają kopalnie, a bardzo kiepscy menedżerowie węglowi zarabiają miesięcznie po 80 tys. zł, a premii dostają drugie tyle. To samo dzieje się na kolei, gdzie zachodzi „dyrektoralizacja”, a nie restrukturalizacja. Dla mnie jest to nieetyczne i niemoralne. Jeżeli ludzie trafiają na bezrobocie, albo dostają 1750 zł najniższej płacy, a ci panowie biorą ogromne kwoty, to o czym my mówimy?! W Niemczech prezesi holdingu zarabiają 5-6 razy więcej niż pracownicy, a w Polsce – 200-300 razy więcej!

Jak pan przewiduje rozwój wydarzeń w związku ze strajkiem w Jastrzębskiej Spółce Węglowej?

Skoro rząd poszedł na ustępstwa po strajku górników Kompanii Węglowej, to również w tym przypadku premier Ewa Kopacz będzie goniła jako straż pożarna. Bo jak nie, to znowu będą potężne strajki. A problemy są też w rolnictwie, na kolei, w poczcie. Wszędzie jest co gasić.

Czy taki sposób rozwiązywania problemów, polegający na tłumieniu kolejnych ognisk zapalnych, cokolwiek da dla naprawy sytuacji w górnictwie?

Nie da nic. Wicepremier Janusz Piechociński i działacze PSL, bo przecież oni poobsadzali ludzi w zarządach spółek węglowych, powinni przedstawić jaka jest perspektywa restrukturyzacji górnictwa, bo nawet związki zawodowe są za restrukturyzacją. Również PiS mówi o wygaszeniu niektórych kopalń, ale tylko w przypadku, gdy wyczerpią się w nich zasoby węgla. Ale zamiast prawdziwych reformy widzimy  w wykonaniu rządu jedynie gaszenie pożarów przed kolejnymi wyborami.

Może to również skutek działania wpływowych lobby i grup nacisku, którym nie zależy na naprawie sytuacji w górnictwie, bo restrukturalizacja mogłaby zablokować przepływ ogromnych kwot do prywatnych kieszeni?

Nie można takiej tezy wykluczyć. Od tego są w Polsce odpowiednie służby. Minister sprawiedliwości, ABW, czy CBA powinny to zbadać. A jeżeli ktoś działa na szkodę Ojczyzny, to powinien zostać skazany na dożywotnie więzienie. Nie może być tak, że uprawia się prywatę kosztem Rzeczypospolitej.

CZYTAJ TEŻ: Rusza akcja protestacyjna wspierająca strajk w JSW. Górnicy dołączają do swoich kolegów z Jastrzębia-Zdroju

Rozmawiał Jerzy Kubrak