Dawny parlamentarzysta „Samoobrony” Mateusz Piskorski zaatakował obecne władze Ukrainy w sztandarowym programie telewizyjnym 1TV służącym propagandzie Kremla.

Proponuję mówić prawdę, szanowni eksperci z Niemiec, z USA. Na Ukrainie obecnie istnieje neonazistowski reżim. I wy o tym bardzo dobrze wiecie

— gwałtownie zwracał się do obecnych w studiu niemieckich i amerykańskich dziennikarzy.

Gdyby u was w Niemczech, wasze władze, wasz kanclerz odwoływał się do słów Hitlera, wy byście powiedzieli, że jest to reżim neonazistowski. Obecnie prezydent Ukrainy wprost odwołuje się do Bandery. Czy pan wie kim był Bandera? Oni do niego się odwołują, nazywają go bohaterem. Śledźcie bardziej uważnie doniesienia z Ukrainy

— ciągnął.

Piskorski był gościem audycji publicystycznej „Czas pokaże”, gdzie został przedstawiony jako dyrektor Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych i politolog.

Jak relacjonuje niezalezna.pl, były polski poseł nie odpowiedział na zadane mu przez czeskiego dziennikarza pytania o to, czym dla Piskorskiego jest „neonazizm” i kiedy Poroszenko odwoływał się do Stepana Bandery. Ciągnąc gwałtowny wywód, oskarżył USA o prowadzenie wojny informacyjnej.

Poczytajcie, ilu Polaków, ilu obywateli innych krajów w ogóle chce waszej armii i waszego NATO na naszym terenie. (…) To jest wasza wojna informacyjna. I jest to wojna informacyjna nie tylko przeciwko Rosji. To wojna przeciwko Europie, przeciwko nam wszystkim. (…) Mamy falę banderowskich imigrantów w Polsce. (…) To są ludzie z zachodnich części Ukrainy

— pokrzykiwał.

Jeśli Władimir Putin oglądał tę audycję, musiał być z dawnego polskiego posła bardzo zadowolony…

JKUB/niezalezna.pl