Andrzej Duda: Rolnicy niosą w sobie najpiękniejsze polskie wartości, wiarę, bohaterstwo, ciężką pracę i oddanie dla ojczyzny

Fot. Youtube.pl
Fot. Youtube.pl

Moja prezydentura będzie ukierunkowana na sprawy społeczne, to będzie prezydentura, która będzie kontynuowała wizję polityczną mojego prezydenta, prezydenta, który był wielkim orędownikiem polskich rolników oraz tych, którym żyje się ciężko, którzy często zostali pokrzywdzeni, Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego

— mówił Andrzej Duda, kandydat PiS na Prezydenta RP.

Poniżej całe przemówienie europosła PiS, który gościł w Wierzchowisławicach na obchodach 141. rocznicy urodzin Wincentego Witosa, których organizatorem jest rolnicza „Solidarność”:

Jestem zaszczycony, że mogę się dziś spotkać z państwem w tym miejscu, w Wierzchosławicach, we wsi, w której urodził się W Witos, wielki Polak, patriota, mąż stanu, trzykrotny premier II RP, a przede wszystkim twórca i ojciec ruchu ludowego. Tego prawdziwego ruchu ludowego, opartego na wartościach: Bóg, Honor i Ojczyzna. To tu w Wierzchosławicach Wincenty Witos urodził się 21 stycznia 1884 roku. Prowadząc ruch ludowy, prowadząc polskich chłopów do wolnej Polski, był jednym z najgorętszych obrońców Rzeczypospolitej. To za jego wezwaniem w 1920 roku, gdy był premierem i wiceprzewodniczącym Ruchu Obrony Polski, polscy chłopi stanęli ramię w ramię i swoją piersią obronili Ojczyznę. Płacąc srogą daninę krwi. Bo to kierując się właśnie tymi wartościami, o których on im mówił, stanęli dzielnie w okresie II wojny światowej w obronie ojczyzny, walcząc w AK, walcząc w Batalionach Chłopskich. I znów nie szczędząc krwi dla Ojczyzny. A potem, gdy wojna się skończyła walczyli nadal w oddziałach bojowych, jako Żołnierze Niezłomni. I znów dawała daninę krwi za Ojczyznę. A inni przedstawiciele prawdziwego ruchu ludowego przeprowadzili ostatnią dramatyczną próbę ratowania suwerenności i niepodległości Polski, stając obok Stanisława Mikołajczyka, w ruchu ludowym, wielkim, który próbował nas doprowadzić do wolności, mimo obecności sowieckiego najeźdźcy. Dla wielu z nich skończyło się do tragicznie. Dziś spadkobiercą tamtej, prawdziwej ludowej tradycji jest Solidarność Rolników Indywidualnych, która powstała w 1980 roku, gdy polscy chłopi obok ruchu solidarności robotniczej, który poruszył cały naród, również stanęli jak zawsze dzielni i odważni, by reprezentować swoje sprawy, interes polskich rolników. Tej niezwykle ważnej części polskiego społeczeństwa.

Jestem wdzięczny, że mogę stanąć przed Państwem jako kandydat PiS na Prezydenta RP. I z tego miejsca chcę przekazać wyrazu szacunku synom polskiej ziemi. I chcę im obiecać, że zrobię wszystko, by zdobyć prezydenturę. To będzie prezydentura ukierunkowana na sprawy społeczne, to będzie prezydentura, która będzie kontynuowała wizję polityczną mojego prezydenta i prezydenta, który był wielkim orędownikiem polskich rolników oraz tych, którym żyje się ciężko, którzy często zostali pokrzywdzeni, Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego.

Szanowni Państwo! Z przykrością to mówię, jako Polak, ale dziś polscy rolnicy, polscy chłopi nie mają prezydenta, który byłby orędownikiem ich spraw. Bo gdzież jest Pan Prezydent Bronisław Komorowski, kiedy toczy się walka o wyrównanie dopłat bezpośrednich w Unii Europejskiej? Gdzież jest, kiedy walczy o to Solidarność Rolników Indywidualnych, kiedy walczą o to parlamentarzyści PiS-u na czele z wiceprzewodniczącym komisji rolnictwa PE Januszem Wojciechowskim? Gdzież jest prezydent Komorowski, żeby ich wspomóc w tej walce? Czy zabiera głos? Ja takiego głosu nie słyszałem? Gdzie jest głos Prezydenta RP ws. embarga rosyjskiego i rekompensat dla polskich rolników, które są im tak bardzo potrzebne? Przecież na skutek tego embarga, na skutek sankcji cierpią polscy rolnicy, ale cierpią niesprawiedliwie. I oczekują wsparcia, ponieważ nie poradzą sobie sami z tym problemem, który jest sprawą państwa polskiego, a nie ich problemem. Oni powinni otrzymać pomoc i od państwa polskiego i od Europy. Dlaczego prezydent o nią nie walczy, nie staje w ich obronie? To jest drugie wielkie pytanie.

Gdzie jest głos prezydenta ws. kryzysu na rynku rolnym? Wiemy, że ten kryzys trwa i staje się głębszy od ponad dwóch lat. Spadają ceny artykułów rolnych, tych podstawowych – zboża, mięsa. To wpędza wielu rolników w tragedię materialną. To stawia wielu rolników w obliczu de facto likwidacji ich gospodarstw. Gdzie jest jakiekolwiek wołanie prezydenta o pomoc? Gdzie jest istotne wsparcie ze strony rządu, który współtworzy partia mieniąca się partią chłopską? Gdzie jest to wsparcie?

W 2016 roku, w maju obrót polską ziemią zostanie uwolniony. Nie stworzono dzisiaj, władza, w której uczestniczy PSL mieniące się partią chłopską, nie stworzyła przez 7 lat rządów żadnej osłony polskiej ziemi i polskiego rolnika. A wszyscy doskonale wiedzą i piszą o tym nawet sprawozdania NIK, że odbywa się w tej chwili niekontrolowany obrót tą ziemią, że są tam olbrzymie nieprawidłowości. Jest ona kupowana przez zachodnie podmioty spekulacyjne, jest kupowana na podstawione osoby. Gdzie jest jakakolwiek osłona dla polskiego rolnika i polskiej ziemi? Zwłaszcza na ziemiach Zachodnich i Północnych, gdzie olbrzymie obszary już trafiają w obce ręce. Dlaczego projekt przygotowany w tej sprawie przez PiS od dwóch lat leży w Sejmie w tzw. zamrażarce? Dlaczego? Polski rolnik sobie z tym problemem sam nie poradzi, ponieważ dziś jest w takiej sytuacji, że go na to nie stać, a polska ziemia przejdzie całkowicie w obce ręce. To jest dziś głos rolników z woj. zachodniopomorskiego, to głos wołających na pustyni. Spotkałem się z tymi rolnikami i wysłuchałem ich żali wylewanych na Rzeczpospolitą i na jej władzę. Przyjąłem ich postulaty. Chcę jasno i głośno powiedzieć, że jeśli Polacy zdecydują, że to ja zostanę wybrany ba Prezydenta RP w tej sprawie inicjatywa ustawodawcza zostanie zgłoszona przeze mnie natychmiast. Dlatego, że obrona polskiej ziemi jest obowiązkiem Prezydenta RP.

Zobowiązuję się z tego miejsca, że Państwo, polscy rolnicy, którzy niosą w sobie najpiękniejsze polskie wartości, wiarę, bohaterstwo, ciężką pracę i oddanie dla ojczyzny, które wielokrotnie demonstrowali często płacąc daninę krwi, że polscy rolnicy będą mieli oparcie w Prezydencie RP, jeśli Andrzej Duda zostanie na ten urząd wybrany. Będę się troszczył o te sprawy. To będzie prezydentura aktywna także w realizacji państwa postulatów. To nie będzie prezydentura jedynie Dożynek w Spale, że to nie będzie prezydentura spacerków po chłopskich polach, z fuzją albo bez, że to będzie prezydentura obrony polskiej ziemi, naszych tradycyjnych wartości. To będzie prezydentura otwarta na sprawy społeczne. Z tego miejsca się przed Państwem do tego zobowiązuję.

wrp

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych