Miller o sytuacji na Śląsku: "Jeśli ktoś szczuje, to strona rządowa"

Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Zdaniem szefa SLD Leszka Millera, dramatyczna sytuacja polskich górników jest spowodowana złymi decyzjami rządu pod kierownictwem Ewy Kopacz.

Skoro węgla w Polsce brakuje i musimy importować 12 mln ton, głównie ze wschodu, to dlaczego nie możemy go produkować w naszym kraju? Przecież Polska węglem stoi

— podkreśla polityk.

Miller zwraca uwagę na wysokie koszty wydobywania węgla w Polsce.

Wydobycie jest obłożone różnymi obciążeniami. Np. VAT na węgiel wynosi u nas 23 proc., a choćby w Niemczech to 19 proc.

— wskazuje lider SLD.

B. premier podkreśla, że rząd powinien znieść obciążenia, jakie ciążą na górnictwie, aby polski węgiel stał się bardziej konkurencyjny.

Np. w 2000 r. tona węgla była obłożona podatkami w wysokości 35 zł. Dziś to 95 zł. Jak w takiej sytuacji nasz węgiel może być konkurencyjny? Według niektórych danych aż 30 składników składa się na cenę węgla. Ulubiony argument rządu to przywileje górników, co podraża wydobycie. Popatrzmy jednak na płace zarządów. Zarabiają po 60-70 tys. zł, a kiedy odchodzą, dostają odprawy w wysokości miliona złotych

— tłumaczy Miller.

Szef SLD podkreślił, że nie zgadza się z zarzutami, że Jarosław Kaczyński i Andrzej Duda pojechali na Śląsk, by „szczuć górników”.

Moim zdaniem, jeśli ktoś szczuje, to strona rządowa, która stara się napuścić jedne grupy społeczne na drugie. Mówią: zobaczcie, ile kosztują was przywileje górników! Gdyby nie to, można by dołożyć do żłobków! Ale nawet najbogatsze kraje dopłacają. Jeszcze raz spójrzmy na Niemcy, które dopłacają rocznie 2-3 mld euro rocznie

— tłumaczy polityk.

Leszek Miller odniósł się również do śmierci Józefa Oleksego. Polityk podkreśla, że nie postrzega przedstawienia kandydatki SLD w wyborach prezydenckich w dniu śmierci Oleksego jako nietakt.

Uważam, że w tym jest pewien symbol. Umarł wybitny polski polityk lewicy, ale lewica nie odchodzi

— tłumaczy Miller.

Polityk zaznacza, że „Magdalena Ogórek jest symbolem tej nowej lewicy” i jako jeden z atutów kandydatki SLD wymienia obronę doktoratu z historii Kościoła. Leszek Miller zaznacza, że nie przejmuje się tym, że ten fakt może przeszkadzać np. Januszowi Palikotowi.

Palikotowi jak ma jeden procent, to już wszystko przeszkadza. Jest gruntownie wykształcona, skończyła studia w Maastricht, pracowała w Kancelarii Prezydenta, premiera, MSWiA. To symbol młodej polskiej lewicy. Już z nowej polski. Kiedyś SLD otworzyło drzwi Polsce do UE, a teraz chcemy otwierać młodym Polakom do polityki

— podkreśla szef SLD.

gah/se.pl

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych