Prezydencka łapanka w SLD: Senyszyn sama się garnie, ale nikt jej nie chce…

fot. profil J. Senyszyn na Facebooku
fot. profil J. Senyszyn na Facebooku

Po blamażu z kandydaturą Ryszarda Kalisza, w SLD trwają coraz bardziej rozpaczliwe poszukiwania kandydata na prezydenta.

Problemy Sojuszu z wyłonieniem uczestnika przyszłorocznego wyścigu do najwyższego stanowiska w państwie, jak podkreśla „Rzeczpospolita”, panujący w partii nastrój rezygnacji i brak wiary w wyborczy sukces.

Weryfikacji nie chce się poddać lider ugrupowania Leszek Miller. Jak twierdzą nasi rozmówcy, boi się, że słaby wynik byłby dla niego w polityce gwoździem do trumny

— donosi „Rz”.

Startu w wyborach odmówił Wojciech Olejniczak, choć Miller mocno namawiał go do kandydowania.

Miller dzwonił nawet w tej sprawie do jego ojca – zdradza nam członek władz partii, ale dodaje, że to tylko rozsierdziło Olejniczaka: – On widzi, że partia jest w rozsypce i przy takim poparciu sam by się spalił

— opisuje gazeta.

Wśród potencjalnych kandydatów przewijają się nazwiska mniej lub bardziej znanych działaczy: katowickiego posła Marka Balta, b. parlamentarzystki Katarzyny Piekarskiej, b. szefowej MEN Krystyny Łybackiej, prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka, czy Krzysztofa Gawkowskiego - sekretarza generalnego SLD.

Do startu pali się b. europoseł Joanna Senyszyn, ale - jak zaznacza „Rz” - tej kandydatury nie traktuje się w partii poważnie.

Nie żartujmy. Ona ma bardzo wąski elektorat

— mówi jeden z polityków SLD.

Jeszcze trochę, a wśród ogłoszeń drobnych SLD zamieści anons: „ AAAAtrakcyjny kandydat na prezydenta potrzebny od zaraz”.

JUB/”Rz”

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych