Premier Ewa Kopacz powiedziała, że wierzy w zmianę w polskiej polityce, ale współpraca nie może oznaczać zgody na politykę nienawiści. A taką, jej zdaniem, uprawia PiS, zarzucając, że wybory zostały sfałszowane. - Polacy nie chcą kolejnych seansów nienawiści - dodała.

Kiedy w trakcie mojego expose pan Kaczyński podszedł do Donalda Tuska i podał mu dłoń, chciałam wierzyć, że to jest szczere, że zmiana jest możliwa. Kiedy po kilku dniach, po kilku tygodniach ten sam pan Kaczyński znowu miotał z trybuny sejmowej oskarżenia o fałszerstwo, zrozumiałam, że niczego nie zrozumie, niczego się nie nauczy

— powiedziała Kopacz podczas konwencji Platformy Obywatelskiej.

Dodała, że kolejne klęski PiS „nie biorą się z fałszerstw i spisków”.

Czas spojrzeć prawdzie w oczy panie prezesie Kaczyński, biorą się z tego, że nie rozumie pan zwykłych Polaków

— mówiła premier.

Według niej Polacy nie chcą „kolejnych seansów nienawiści, chcą spokoju w kraju i u jego granic”.

Prezes Kaczyński nie gwarantuje ani jednego, ani drugiego

— podkreśliła.

Kopacz powiedziała też, że wierzy w zmianę, którą obiecała obejmując fotel premiera, ale polityka współpracy nie może oznaczać zgody na politykę nienawiści.

Nigdy na to nie będzie zgody

— podkreśliła.

Szefowa PO, premier Ewa Kopacz zdeklarowała także, że jej zadaniem jest, by Platforma wygrała wybory w roku 2015.

By po raz 9. i 10. Polacy opowiedzieli się za spokojem i nowoczesnością

— mówiła Kopacz, odnosząc się do przyszłorocznych wyborów prezydenckich i parlamentarnych.

Głęboko wierzę, że tak się stanie

— powiedziała podczas konwencji PO. Przypomniała, że w ostatnich wyborach samorządowych kandydaci Platformy na prezydentów miast zwyciężyli w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu i Radomiu.

Dziś zwracam się do was i mówię jedno słowo: wygraliście, a wraz z wami wygrała przyszłość

— powiedziała do uczestników konwencji samorządowej.

W jesiennych wyborach samorządowych największe poparcie w skali kraju odnotował PiS; PO zdobyła najwięcej mandatów do sejmików wojewódzkich. Wcześniej PO wygrała siedem wyborów z rzędu.

ansa/ PAP