Gdzie mieszka Święty Mikołaj?

fot. PAP/Rafał Guz
fot. PAP/Rafał Guz

Tegoroczny Adwent obfituje w cuda natury politycznej. Oto marszałek Sejmu katolickiej Polski wybrał się z wizytą do leżącego zaledwie kilka kilometrów na południe od północnego koła podbiegunowego fińskiego Rovaniemi, aby odwiedzić jakiegoś śmiesznego przebierańca niezdarnie udającego Świętego Mikołaja.

Ten, z wyglądu pasuje bardziej do reklamy Coca-Coli, podczas gdy prawdziwy święty żył na terytorium dzisiejszej Turcji, gdzie był biskupem Miry, a jego relikwie znajdują się w sanktuarium we włoskim Bari.

W dodatku Radosław Sikorski zabrał w tę daleką podróż za pieniądze podatników profesora Tadeusza Iwińskiego (zwanego potocznie „plecakiem”, co udowodnił w Rovaniemi tuląc się do marszałka, aby tylko uchwyciło go oko kamery) z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który powinien - zgodnie ze swoim ideologicznym rodowodem - wybrać się w tym czasie do Moskwy w poszukiwaniu Dieda Moroza (Dziadka Mroza).

No i jak tu nie wierzyć w cuda przed świętami Bożego Narodzenia?

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych