Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Kto nie wierzy, ten malkontent i siewca nienawiści do władzy, którą sam wybrał. Było nie wybierać. Obywatel naszego wciąż rozwijającego się państwa i doganiającego państwa najbogatsze pewnie nie wie, że jesteśmy dwudziestą potęgą gospodarczą świata. A skąd to wiem? Z mediów, które dla zmylenia przeciwnika, zwłaszcza malkontenta, zamieściły swoje rewelacje pod tytułem „Polska 20 gospodarką świata”. Uwierzyli ci, którzy uwierzyć powinni, bo wierzą państwowym przekaźnikom na słowo.
Otóż dwudziestą gospodarką świata będziemy w 2028 roku, jak oczywiście dobrze pójdzie. Takie są prognozy, na dodatek zagraniczne, a więc podejrzane i raczej z sufitu. W 2028 roku reszta warszawiaków, którzy jeszcze pozostali w kraju będzie jeździć do roboty drugą linią metra, a nawet trzecią. W międzyczasie powstanie metro w Łodzi, co obiecała tamtejsza władza. Ona wie, bo w 2028 roku będzie rządzić Platforma Obywatelska z PSL-em, a pieniądze na to metro dostaniemy z Marsa, jako że w roku 2020 skończą się unijne dotacje. Była stolica przemysłu włókienniczego niczego tak nie potrzebuje jak metra. Będą nim jeździć do urzędów pracy bezrobotni obywatele, ci, którzy jeszcze zostali w mieście, bo nie stać ich na bilet tanich linii lotniczych do Londynu. Metro to symbol dobrobytu i dumy z przynależności III RP do Europy. W tej Europie to wszyscy jeżdżą metrem i to od ponad stu lat. Pora na Łódź. I na Radom, pod warunkiem, że spece od wizerunku Platformy Obywatelskiej sklonują Hannę Gronkiewicz - Waltz, czego życzy sobie pani premier. Jak się kobitki rozpędzą, to za dwadzieścia lat będzie metro w każdej wiosce, a pociąg Pendolino będzie kursował między siedzibą prezydenta, Komorowskiego oczywiście, kancelarią prezesa rady ministrów z premier Kopacz na czele i Sejmem.
Patrz pani Kowalska, Kopacz i prezydentka Warszawy jadą metrem - cieszy się sąsiadka z przeciwka. Tylko czemuś takie smutne, jedna ubrana na czarno, a druga na fioletowo. Jak na pogrzebie. Trudno się dziwić, mają tyle na głowie, całe państwo, a że ludzie są niewdzięczni i ciągle czegoś chcą, to władza się martwi i jest smutna. Ale one są takie same jak my - cieszy się Kowalska - jedna z nich to nawet podobna do tej Malinowskiej co to siedzi przy kasie w Lidlu. I jest blisko ludzi, nawet bliżej, bo wie co kto kupuje, na co kogo stać i za ile. Ale pani Kopacz wie lepiej, bo jest premierem.
Co piąty Polak chce jeszcze w tym roku wyemigrować na zmywak - pisze „Tygodnik Solidarność”, z tego 74 procent poniżej 35 roku życia, 40 procent w wieku 18 - 24 lat. Powód: na Zachodzie jest wyższy standard życia, lepsza służba zdrowia, lepsze warunki socjalne, a przede wszystkim wyższe zarobki. I nawet gdyby sklonować wszystkie ministry i wszystkie etyczki feministyczne, nie da się odwrócić biegu historii ani zatrzymać ucieczki młodych Polaków. Co tu robić? Ano usiąść sobie w wagonie drugiej linii metra…i zapłakać. Nie ma się co wstydzić, kobitki już tak mają.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/222108-sklonowana-damska-wladza-tylko-czemus-takie-smutne-jedna-ubrana-na-czarno-a-druga-na-fioletowo-jak-na-pogrzebie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.