Prof. Legutko: Sikorski zaliczył tyle wpadek, że powinien odejść. On nie panuje nad zachowaniami politycznymi. NASZ WYWIAD

Fot. Blogpress.pl
Fot. Blogpress.pl

wPolityce.pl: Radosław Sikorski przedstawił swoje wyjaśnienia dotyczące wywiadu dla serwisu Politico, w którym mówił o propozycji Putina dotyczącej rozbioru Ukrainy. Czy te wyjaśnienia zamykają sprawę, czy wszystko jest już jasne?

Prof. Ryszard Legutko: Tak, wszystko jest już jasne. Sprawa została wyjaśniona. Wiemy już wystarczająco wiele na temat polityki zagranicznej prowadzonej przez Radosława Sikorskiego i jego kontaktów z Rosją, by domagać się odsunięcia marszałka Sikorskiego od wszelkich ważniejszych funkcji publicznych. Sprawa już nie budzi wątpliwości. Od czasu, gdy Sikorski został ministrem spraw zagranicznych polska dyplomacja pogrążyła się w chaosie. Widać deklaracje prorosyjskie, chwilę potem antyrosyjskie. Fakt, że w którymś momencie Sikorski opowiedział o propozycjach Putina, można traktować jako wynik intelektualnej niesprawność samego byłego ministra. Sądzę, że on powiedział to bez świadomości.

Ta sytuacja w Pana ocenie daje podstawy do wniosku o odwołanie marszałka Sikorskiego?

W mojej ocenie wiemy wystarczająco wiele, by domagać się usunięcia marszałka Sikorskiego z przestrzeni politycznej.

Marne jednak szanse na powodzenie tego wniosku. Koalicja zapewne obroni Sikorskiego. Co to będzie oznaczało?

Demokracja to władza większości. Tu liczy się arytmetyka wyborcza. Jak się ma większość, można przegłosować wszystko. Pamiętamy również takie głosowania, jak uznanie, że marchewka nie jest warzywem. Już takie rzeczy były głosowane. A zatem można i przegłosować, że Radosław Sikorski zachował się jak przystało na ministra spraw zagranicznych i nie zrobił żadnego bałaganu, nie skompromitował państwa polskiego. To oczywiście można przegłosować i zapewne tak się stanie.

Sikorski jednak skompromitował Polskę? Może źle oceniamy tę sytuację?

Żyjemy w kraju, w którym większość czołówki politycznej rządu powinna już dawno znaleźć się poza polityką. Wliczając w to premier tego rządu. W Polsce jednak nie obowiązują żadne standardy. I dlatego cokolwiek zrobiłby Sikorski, czy czego by nie zrobił, to i tak nic się nie zmieni. Kiedyś prezydent Kwaśniewski powiedział, że może zaśpiewać czy zatańczyć przed komisją śledczą. To pokazuje straszliwy upadek standardów. Sikorski to człowiek, który zaliczył tyle wpadek, a ta ostatnia jest szczególnie bulwersująca, że powinien odejść.

Dlaczego ostatnia Pana bulwersuje bardziej niż inne?

Ona nie tylko zdradza kulisy rozmów i kompromituje jego rząd, ale również kompromituje polską politykę zagraniczną. Wypowiedź Sikorskiego wygląda, jakby on nie panował nad sobą. Prawdopodobnie nie panuje, co można również wyczytać z jego tweettów. On nie panuje nad zachowaniami politycznymi, być może nie rozumie w ogóle polityki. Zachowuje się, jak celebryta, gwiazdor, który świetny bon mot sprzeda i cieszy się, że media to podchwycą. Sądzę, że to może być jego sposób myślenia. Jemu brakuje kwalifikacji na polityka, a zwłaszcza na osobę odpowiadającą za dyplomację.

Czyli dobrze, że nie jest szefem MSZ?

Usunięto go, ale przecież otrzymał bardzo ważne, godne stanowisko - został marszałkiem Sejmu. Fotel marszałka już wielokrotnie był zajmowany przez ludzi, którzy na to nie zasługiwali. To jest bardzo brzydkie i pokazuje, że nie obowiązują w kraju normy, zasady, odpowiedzialność. Jeśli ktoś ma większość może robić i mówić wszystko.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych