Więcej pieniędzy dla zajmujących się kulturą organizacji pozarządowych, zmiany w Krakowskim Biurze Festiwalowym i konkursy na dyrektorów miejskich instytucji kultury - te pomysły przedstawili w czwartek kandydaci Komitetu Kraków przeciw Igrzyskom oraz niezależny kandydat na prezydenta Łukasza Gibała.
Popieramy przez PiS kandydat prawicy na prezydenta Krakowa Marek Lasota mówił o polityce prorodzinnej.
Proponujemy darmowe przejazdy komunikacją miejską dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjów oraz przedszkolaków. Samorząd jest w stanie udźwignąć taki ciężar, a będzie to realne wsparcie dla rodzin
— mówił Lasota.
Dodał, że dzieci powinny mieć wstęp za złotówkę do miejskich instytucji np. ZOO czy muzeów.
Zdaniem kandydującej z listy PiS do sejmiku województwa Jadwigi Emilewicz (Polska Razem) ten pomysł powinien być realizowany także w krakowskich instytucjach, podległych marszałkowi województwa.
Kandydaci prawicy chcą, by uczniowie mieli zapewnione bezpłatnie dodatkowe dwie lekcje programowania w tygodniu oraz dwie dodatkowe godziny nauki języka angielskiego.
Koszt tego typu działania to ok. 5 mln zł
— mówił kandydujący z listy PiS do Rady Miasta Mariusz Kękuś.
Niezależny kandydat na prezydenta Krakowa Łukasz Gibała przedstawił swoje pomysły na organizację czasu wolnego w mieście.
Priorytet jest jeden: stop polityce stadionowej i wydawaniu pieniędzy na wielkie obiekty sportowe i zawodowe kluby. Chcę więcej środków przeznaczać na sport amatorski, sport dla dzieci i rekreację dla wszystkich mieszkańców
— mówił Gibała.
Jego zdaniem w ciągu czterech lat możliwe jest: wybudowanie ok. 100 km ścieżek rowerowych, zwiększenie liczby stacji miejskiej sieci wypożyczania rowerów z 30 do 150, stworzenie w każdej dzielnicy trzech „enklaw” czyli otwartych klubów osiedlowych ze sceną, siłownią na wolnym powietrzu, placem zabaw, wybiegiem dla psów i miejscem do grillowania oraz wybudowanie w mieście ośmiu boisk wielofunkcyjnych.
Gibała chciałby, aby miasto przeznaczało większe środki na małe, często amatorskie kluby sportowe i by opłacało w każdej dzielnicy po dwóch trenerów np. nordic walking czy biegania, z których usług korzystaliby mieszkańcy.
1 mln zł rocznie Gibała chciałby przeznaczyć na edukację kulturalną - szkoły ubiegałyby się o dofinansowanie zajęć i wydarzeń organizowanych w instytucjach kultury np. teatrach czy muzeach. Proponuje on zmiany w finansowaniu i organizacji festiwali, z których słynie Kraków.
Uważam, że należy zlikwidować monopol Krakowskiego Biura Festiwalowego. Organizatorzy festiwalów powinni być wyłaniani w konkursach. Może w nich wystartować KBF, ale mogą się zgłosić także inne podmioty: stowarzyszenia czy fundacje
— mówił Gibała.
Jego zdaniem więcej pieniędzy niż obecnie powinny otrzymywać organizacje pozarządowe organizujące wydarzenia kulturalne, konieczne są też otwarte konkursy na dyrektorów we wszystkich miejskich instytucjach kultury i kadencyjność ich urzędowania.
Podobne postulaty przedstawili kandydaci i eksperci Komitetu Kraków Przeciw Igrzyskom - Porozumienie Ruchów Miejskich.
Kraków jest skupiony na wielkich festiwalach. My chcemy pokazać, że kultura nie dzieje się od święta, że kultura jest blisko i na co dzień
— mówił rzecznik prasowy Komitetu Kraków Przeciw Igrzyskom Samuel Nowak.
Animatorka kultury i teatrolog Anna Królica, współautorka programu komitetu KPI i kandydatka na radną, mówiła, że konieczna jest „demokratyzacja kultury czyli ułatwieniu dostępu do niej przeciętnemu odbiorcy”.
Chcemy skoncentrować się na programach społecznych i podkreślić siłę oddziaływania instytucji takich jak domy kultury i biblioteki, które mają świetną infrastrukturę i ciekawa ofertę, są zakorzenione w dzielnicach, ale brakuje im pieniędzy na jeszcze bardziej różnorodne programy
— podkreśliła Królica.
Zdaniem KPI należy stworzyć system małych i średnich grantów, dzięki którym organizacje pozarządowe mogłyby realizować projekty lokalne. Komitet postuluje też organizację konkursów na dyrektorów miejskich instytucji kultury, a nie obsadzanie tych stanowisk poprzez mianowanie.
Obok demokratyzacji kultury ważnym hasłem jest „defestiwalizacja” i nowy miejski mecenat. Uważamy, że bardzo uważnie trzeba przyjrzeć się temu, jak miasto wydaje pieniądze na działalność artystyczną. Postulujemy audyt w Krakowskim Biurze Festiwalowym pod kątem jego finansowania i polityki kadrowej. Nie jesteśmy zwolennikami likwidacji KBF, ale jego głębokiej reformy i przemyślenia, które festiwale są dla miasta kluczowe, a z których można by zrezygnować
— mówił z kolei krytyk teatralny Witold Mrozek.
MG/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/218325-kandydaci-samorzadowi-o-kulturze-i-wsparciu-dla-rodzin
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.