Ewa Kopacz była złym ministrem zdrowia i złym marszałkiem Sejmu. Była i jest – więc zapewne także będzie – wredną kłamczuchą. Nie spodziewam się, by była dobrym premierem polskiego rządu. Ale…
Ale gdyby ktoś miał zamiar raz jeszcze nazwać ją „prowincjonalną lekarką”, to niech przedtem chwilę pomyśli, czy wypada tak en passant obrażać tymi słowami tysiące wspaniałych lekarek i innych pracownic służby zdrowia z prowincji? A piszę to m.in. do: pani prof. Jadwigi Staniszkis (ur. w Warszawie) [link z 10 IX], pana redaktora Jarosława Warzechy (ur. w Kutnie) [link z 14 IX], pana muzyka Pawła Kukiza (ur. w Paczkowie) [link z 21 IX].
Prof. Staniszkis: Kopacz jest prowincjonalną lekarką, która nigdzie indziej się nie zasłużyła
http://jaroslawwarzecha.salon24.pl/605631,lekarka-prowincjonalna
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/216153-wredna-klamczucha-czy-prowincjonalna-lekarka
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.