Graś wyjeżdża z Tuskiem do Brukseli. Premier Kopacz liczy na poszerzenie swoich wpływów w partii?

fot. wPolityce.pl
fot. wPolityce.pl

Paweł Graś liczył, że pomimo wyjazdu do Brukseli będzie mógł zachować partyjne funkcje. Na to nie chce się jednak zgodzić Ewa Kopacz. Premier chce wykorzystać nieobecność najbliższego współpracownika Tuska do poszerzenia swoich wpływów w partii.

Wyjazd Pawła Grasia zaplanowany jest na listopad - zaraz po wyborach samorządowych. Wtedy też Ewa Kopacz ma nadzieje na poszerzenie swoich pływów w Platformie poprzez obsadzenie stanowisk partyjnych. Premier chce wskazać kandydatów na sekretarza generalnego, skarbnika oraz dyrektora biura krajowego.

Graś początkowo liczył, że będzie mógł łączyć pracę zagranicą z funkcją w partii, ale Kopacz uznała, że tak się nie da. Z jednej strony ma rację, ale z drugiej wiadomo, że chodzi o poszerzenie jej władzy

— mówi „Newsweekowi” polityk zasiadający w kierownictwie PO.

Funkcja sekretarza partii to łakomy kąsek dla wielu polityków PO. Prawdopodobnie konkurować o nią będą dwie frakcje: „spółdzielnia” Grabarczyka oraz schetynowcy.

W tej sytuacji Kopacz może się zdecydować na powierzenie tej funkcji komuś spoza tych układów. Nie zdziwiłbym się, gdyby to była kobieta

— dodaje polityk.

mc,newsweek.pl

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych