Podczas prezentacji nowego rządu Ewa Kopacz odpowiedziała na niewiele pytań, gdyż do głosu dopuszczono tylko trzech dziennikarzy z wybranych mediów. Pozwalam sobie nadrobić tę zaległość…

A jako że nie śmiem zawracać głowy pani premier, zamieszczam od razu odpowiedzi, przygotowane wedle wzoru zaprezentowanego przez samą Ewę Kopacz. Oto wywiad.

Co pani rząd zrobi, żeby Władimir Putin przestał drwić z Polski i oddał nam wrak tupolewa?

Wie Pan, jestem kobietą. Ja sobie wyobrażam, co bym zrobiła, gdyby ktoś na ulicy napluł mi w twarz. Pierwsza moja myśl – w torebce mam parasolkę. Więc wyjmuję ją, otwieram i idę dalej.

Co w takiej sytuacji zrobiłby mężczyzna? Pewnie pomyślałby: nie mam nawet porządnego parasola w ręku, ale jak to? Ja nie stanę i nie będę się tu z nim szarpał, tylko dlatego, że on nie oddał mi jakiegoś wraku?

Czy nie uważa pani, że prokuratura zbyt pochopnie umorzyła śledztwo ws. afery taśmowej? Co pani zrobi dla wyjaśnienia kompromitujących wypowiedzi polityków związanych z PO, które zostały utrwalone na taśmach prawdy? Czy nie obawia się pani, że sama może zostać nagrana?

Wie Pan, jestem kobietą. Ja sobie wyobrażam, co bym zrobiła, gdyby w restauracji pokazał się kelner wymachujący dyktafonem, albo trzymający w ręku mikrofon. Pierwsza moja myśl, tam za moimi plecami jest nakryty stół. Więc siadam przy tym stole, zaczynam jeść i w ogóle się nie odzywam.

Co w takiej sytuacji zrobiłby mężczyzna? Pewnie pomyślałby: nie mam nawet porządnego wina ani whisky na stole, ale jak to? Ja nie stanę i nie będę tu zamawiać i rozmawiać, tylko dlatego, że on się tu odważył przyjść i mnie nagrywać?

Czy Radosław Sikorski na stanowisku marszałka Sejmu będzie celowo prowokować opozycję?

Wie Pan, jestem kobietą. Ja sobie wyobrażam, co bym zrobiła, gdyby w Sejmie pokazał się poseł PiS wymachujący palcem. Pierwsza moja myśl, tam za moimi plecami jest korytarz, a dalej mój gabinet. Więc wpadam na korytarz, biegnę do gabinetu, zamykam się i opiekuje się sama sobą.

Co w takiej sytuacji zrobiłby Sikorski? Pewnie pomyślałby: nie mam teraz nawet porządnego kija w ręku, ale jak to? Ja nie stanę i nie będę się tu z nim tłukł ostrym narzędziem, albo trzymając w ręku pistolet, tylko dlatego, że on się tu odważył przyjść i grozić palcem?

Czy sądzi pani, że Bartosz Arłukowicz zlikwiduje kolejki do lekarzy, skoro do tej pory tego nie zrobił, a również pani się to nie udało, gdy kierowała pani resortem zdrowia? Jak długo będziecie w ten sposób zwodzić ludzi? Czy nie powinniście oddać władzy?

Wie Pan, jestem kobietą. Ja sobie wyobrażam, co bym zrobiła, gdyby wykipiała mi woda w czajniku, a czajnik nawet nie zagwizdał. Pierwsza moja myśl, tam za moimi plecami jest kran. Więc odkręcam kurek i nalewam wody do czajnika.

Co w takiej sytuacji zrobiłby mężczyzna? Pewnie pomyślałby: nie mam nawet porządnego czajnika w domu, ale jak to? Ja nie stanę i nie wyrzucę tego czajnika przez okno, tylko dlatego, że wykipiała z niego woda, a on nawet nie raczył zagwizdać?

Absurdalne? Nie mniej niż to, co usłyszeliśmy od Ewy Kopacz podczas ceremonialnej prezentacji nowego rządu.