Margaret Thatcher Premier Wielkiej Brytanii, będąc z wizytą w Polsce w związku z przyznaniem jej doktoratu honoris causa Akademii Ekonomicznej w Poznaniu w 1996 r. powiedziała:

Demokracja wymaga także społecznej bazy. Tradycyjna komórka rodzinna, na którą we wszystkich naszych krajach wywierana jest tak ogromna presja, stanowi opokę, na której wspierają się zarówno wolność jak i ład. To właśnie rodzina uczy człowieka odpowiedzialności. To dla rodziny zarabiamy pieniądze. To dla jej przyszłych pokoleń dokonujemy poświęceń, które mogą nie być nam wynagrodzone za naszego życia. I poprzez te rodziny uczymy się budować więzi innego rodzaju – zakładamy grupy sąsiedzkie, które składają się na społeczeństwo obywatelskie. Współpraca taka gwarantuje istnienie w sferze społecznej i gospodarczej alternatywy wobec całkowitego zdawania się na pomoc państwa we wszystkich sprawach, z którymi jednostka nie może sobie poradzić. Nic więc dziwnego, że zarówno rodzina, jak i tkanka społeczeństwa obywatelskiego tak poważnie ucierpiały w rękach totalitarystów, których pozycji zagraża wszelkie rozproszenie władzy.” (Słowo Wielkopolskie z 11.07.1996 r.).

Doceniając znaczenie rodziny jako wspólnoty podstawowej i bazy dla demokracji, trudno nie uznać Konwencji Rady Europy o przemocy wobec kobiet za narzędzie walki z demokratycznym ładem. Drugie czytanie ustawy ją wprowadzającej miało mieć miejsce w dniu dzisiejszym, ale w wyniku wniosku PiS oraz protestów społecznych została zdjęta z porządku obrad. Jednak rozpoczęta praca musi być za jakiś czas zakończona. Dlatego środowiska dostrzegające zagrożenia jakie ona niesie powinny się jeszcze bardziej zmobilizować.

Podstawową sprawą jest ukazywanie istoty tej konwencji. Polecam jedną ze stron, która rzetelnie o niej informuje

Wielu ludzi nie widzi w niej problemu, bo zawierzyło jej nazwie, która mówi o przeciwdziałaniu przemocy, a przeciw przemocy jesteśmy wszyscy. To celowy zabieg, by pod powszechnie uznanym hasłem zmieścić przepisy szczegółowe, które nie są ludziom znane, a ich celem jest wymuszenie zmian społecznych uderzających w rodzinę, małżeństwo, tradycję czy kościoły, które tradycji i naturalnego ładu strzegą. Tezą tej konwencji jest, że są one odpowiedzialne za przemoc wobec kobiet dlatego trzeba je radykalnie zmienić. Otwiera ona drogę do rozmycia znaczenia małżeństwa, powoływania innych niż tradycyjne form życia, w tym związków partnerskich, czy promocji wszystkich relacji nietypowych, w tym homoseksualnych.

Inżynieria społeczna, jaką posługuje się ta konwencja i środowiska ją wspierające, osłabiają więzi społeczne, odbierają nam wolność, by wprowadzić nas w nowy wspaniały świat, zbudowany na bazie ideologii gender.


Polecamy wSklepiku.pl książkę naszej publicystki Marzeny Nykiel „Pułapka Gender. Karły kontra orły. Wojna cywilizacji”.