Co dały nam rządy PO - PSL? Ustabilizowaną korupcję, kolesiostwo, nepotyzm i funkcję szefa Rady Europejskiej dla Tuska

fot.PAP/Paweł Supernak
fot.PAP/Paweł Supernak

Platformie Obywatelskiej wyczerpały się argumenty. Ostatnim, używanym do znudzenia jest polityka nienawiści uprawiana przez Prawo i Sprawiedliwość przeciwko PO i Tuskowi.

We wtorkowej dyskusji telewizyjnej Paweł Zalewski były eurodeputowany zauważył ze smutkiem, że PiS nie widzi w działaniach ekipy Tuska nic pozytywnego i tylko sieje nienawiść.

A przecież III RP miała wiele sukcesów. Właśnie, kancelaria już byłego premiera Tuska podsumowała te sukcesy na jego pożegnanie, wywołując entuzjazm jednego internauty wśród setek wpisów na portalu Wirtualna Polska. Oczywiście jak to na takim portalu bywa, nie brak wyrazów nienawiści i pogardy pod adresem Jarosława Kaczyńskiego. Ale do tego już się przyzwyczailiśmy.

Ogólnie rzecz ujmując, zdecydowana większość forumowiczów właściwie ocenia rządy Tuska i jego sitwy, czego wyrazem jest następujący wpis:

Ach jak to wspaniale, tylko dlaczego w 2006 żyło się dużo lepiej niż w 2013!!! O 2014 nie wspominam, bo to dopiero padlina. Sukcesem tej koalicji jest trwanie tyle czasu na swych stołkach dzięki opiniotwórczym (czyt. wrednym) mediom, które żyją dostatnio dzięki kasie z reklam rządowych.

Nie tylko politycy Platformy Obywatelskiej i jej koalicjanta ubolewają nad krytycznym stosunkiem PiS do władzy, swoją dezaprobatę zgłaszają ludzie SLD i Twojego Ruchu. I zastanawiają się, czy jak premierem zostanie Ewa Kopacz, to ustaną waśnie na linii Kaczyński - Tusk, bo podobno przyczyną konfliktów były wodzowskie aspiracje obu polityków. Wzruszające brednie, za którymi kryje się lęk przed spadkiem poparcia dla lewactwa i lewicy (jeżeli taka istnieje) i nadzieja na wejście w koalicję z PO, po zwycięskich wyborach do Sejmu. I personalne nadzieje, takie same, jakie wiąże Tusk i jego pani, Elżbieta Bieńkowska z przynależnością do wyższej klasy brukselskiej biurokracji.

Bez wątpienia jest to ucieczka od odpowiedzialności za państwo i zwykła prywata. Sukces, który wyrósł na kampanii nienawiści, rozpoczętej w chwili dojścia do władzy Prawa i Sprawiedliwości i trwającej przez z górą dziewięć lat. W tym czasie owe media trwające dzięki cynicznemu wsparciu władzy dokonały czystki w mózgach znacznej części Polaków, propagując tzw. stabilizację, na którą zwrócił uwagę były europosel Paweł Zalewski. Żeby było śmieszniej, w podobnym duchu wypowiedział się politolog, człowiek znakomicie zorientowany w europejskiej i polskiej polityce Aleksander Smolar.

Co zatem dały nam rządy PO - PSL? Ano dały ustabilizowaną korupcję, ustabilizowane kolesiostwo, ustabilizowany nepotyzm i funkcję szefa Rady Europejskiej dla Tuska.

Aha, jeszcze ustabilizowaną premier Ewę Kopacz, o której można powiedzieć wszystko, ale nie to, że ma nieustabilizowane poglądy na polski naród, one są z góry zaprogramowane przez jej autorytet moralny i polityczny, przez szefa wszystkich szefów Platformy Obywatelskiej.

I tak będziemy szli do ustabilizowanej ruiny państwa i społeczeństwa, żeby stabilizacji stało się zadość, ministrowie Ewy Kopacz zaciągną kolejne kredyty na ratowanie kasy państwa i zedrą kolejne daniny z obywateli, którzy ledwo wiążą koniec z końcem choć stanowią większość i są solą tej ziemi.

I tak do wyborów, po drodze zdejmą z funkcji jakiegoś „taśmowego” Sienkiewicza, żeby zatkać gęby i odebrać argumenty opozycji, zmajstrują budżet, nie do odrzucenia, bo mają większość w Sejmie. Aż do ustabilizowanej klęski klasy panującej, klasy próżniaczej, bo lewactwo liberalne rządzące Polską jest cyniczne, leniwe, niekompetentne i pazerne. Nie tylko w III RP, w całej Unii Europejskiej i obywatele naszej wspólnoty zaczynają mieć tego dość. Idą zmiany.

Autor

Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie
W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...