Prasa w USA podzielona. "Zły tydzień dla wolnej Europy", "Rosja wygrywa", ale też "NATO uderza w Putina"

Czytaj więcej Subskrybuj 50% taniej
Sprawdź
Fot. PAP/EPA
Fot. PAP/EPA

To był zły tydzień dla wolnej Europy; Rosja wygrywa na Ukrainie, a NATO na szczycie w Walii nie stanęło na wysokości zadania

— ocenia „Wall Street Journal”. Z kolei „New York Times” uważa, że Sojusz podjął przekonujące kroki, które mocno uderzają w Putina.

W artykule redakcyjnym pt. „Zły tydzień dla Europy” konserwatywny „Wall Street Journal” ocenia, że na zakończonym szczycie NATO USA i Europejczycy nie podjęli znaczących kroków, „by powstrzymać atak Władimira Putina na międzynarodowy porządek”.

Sojusz Północnoatlantycki, niegdyś znany jako najskuteczniejszy i najpotężniejszy blok wojskowy w historii ludzkości, przegapił duże i małe okazje

— dodaje dziennik. Wciąż nie ogłoszono bowiem żadnych nowych sankcji, by ukarać Rosję, natomiast zapowiedź stworzenia liczących 4 tys. żołnierzy sił szybkiego reagowania „budzi pytania”, bo nie będą stacjonowały na wschodnich rubieżach NATO.

NATO zrobiłoby lepiej, gdyby przesunęło tysiące amerykańskich żołnierzy, siedzących bezczynnie w niemieckich bazach, do Polski i krajów bałtyckich

— uważa „WSJ”.

Dziennik przyznaje, że co prawda w Estonii prezydent Barack Obama „wygłosił jedno ze swych najlepszych przemówień”, zapewniając, że atak na kraj sojuszniczy NATO będzie atakiem na USA. Ale jeśli chodzi o Ukrainę, to kolejny raz tylko obiecywał poparcie, „ale znowu nic nie zrobił”. Dziennik krytykuje Obamę i sojuszników zwłaszcza za odmawianie Ukrainie prawdziwej pomocy wojskowej w postaci broni przeciwlotniczej i przeciwpancernej.

Ukraina wysłała tysiące żołnierzy do misji NATO na Bałkanach i w Afganistanie, walczyła o swoją wolność na ulicach i zasługuje na coś lepszego

— stwierdza „WSJ”. Uważa, że to właśnie „porzucenie” Ukrainy przez Zachód tłumaczy decyzję prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki „o zmianie kursu i zgodzie na zawieszenie broni z Rosją na wschodzie Ukrainy”.

Także „Washington Post” przyznaje, że „słaba odpowiedź USA i Europejczyków na agresję Rosji” pomaga jej prezydentowi „odkroić” kolejny kawałek Ukrainy. Dziennik przypomina, że zarówno Obama, jak i kanclerz Niemiec Angela Merkel od miesięcy podkreślali, że „nie ma wojskowego rozwiązania kryzysu na Ukrainie”. Tyle że — zauważa — Putin jest zupełnie innego zdania. Gdy ukraińska armia zaczęła odzyskiwać tereny zajęte przez wspieranych przez Rosję tzw. rebeliantów, wysłał na Ukrainę tysiące regularnych rosyjskich żołnierzy i setki pojazdów opancerzonych, co odwróciło sytuację w terenie walk.

Zdaniem „WP” przedstawiony przez Putina plan rozejmu to propozycja „kapitulacji” Kijowa wobec 10 proc. terytorium Ukrainy.

Wobec załamującej się ukraińskiej obrony oraz braku perspektyw na znaczną pomoc z Zachodu Poroszenko nie miał wielkiego wyboru i musiał się zgodzić

— ocenia „WP”. Zdaniem dziennika, jeśli rozejm się utrzyma, co nie jest wcale pewne, będzie oznaczać „kolejny zamrożony konflikt” w sąsiedztwie Rosji, taki jak te, za pomocą których Putin destabilizuje już Gruzję i Mołdawię.

Jeśli Mołdawia i Gruzja mogą być tu wskazówką, to Rosja nie wycofa swych wojsk, których obecności na Ukrainie wciąż się wyrzeka. Moskwa będzie dążyć do przekształcenia wschodnich prowincji w autonomiczne jednostki z prawem weta ws. ukraińskiej polityki zagranicznej

— uważa „WP”.

W znacznie lepszym dla Obamy i NATO świetle pisze o walijskim szczycie „New York Times”. Ocenia, że Sojuszowi udało się „w przekonujący sposób” i „mocno” uderzyć w prezydenta Władimira Putina. Wskazuje na potwierdzenie zobowiązań do obrony wszystkich członków Sojuszu oraz decyzję o utworzeniu sił natychmiastowego reagowania. Zwraca uwagę, że choć Ukraina nie jest członkiem NATO, to w Walii padły deklaracje poparcia dla jej prawa do obrony oraz zapowiedź pomocy finansowej na reformę struktur ukraińskiej armii, wsparcie logistyczne czy szkolenia. Zdaniem „NYTUSA i ich sojusznicy „rozważają też pójście dalej i dostarczenie Ukrainie broni”, w tym przeciwpancernej.

Amerykanie nie mają złudzeń, że Ukraina mogłaby kiedykolwiek wygrać wojnę z Rosją. Ale intencją decyzji szczytu NATO jest zachęcenie do politycznego rozwiązania poprzez zwiększanie kosztów dalszych wojskowych działań rebeliantów i Putina” - przekonuje „NYT”. Z uznaniem odnotowuje, że „Europejczycy, którzy zbyt często w tym kryzysie się wahali, w piątek pokazali, że są bardziej zdecydowani”, by nałożyć na Rosję silniejsze sankcje.

Nowojorski dziennik konkluduje, że najważniejsze teraz, by wypełnić zobowiązania szczytu, w tym w sprawie finansowania nowych sił szybkiego reagowania.

Jeśli te obietnice okażą się puste, ukraiński kryzys może się pogorszyć

— ostrzegł „NYT”.

KL,PAP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych