"Moja nominacja do KE to zaszczyt dla nas wszystkich". Sorry, taką mamy wicepremier...

Fot. PAP/Andrzej Grygiel
Fot. PAP/Andrzej Grygiel

Wicepremier Elżbieta Bieńkowska powiedziała, że traktuje nominację na komisarza UE nie w kategoriach osobistych, ale jako wyraz pozycji Polski w Europie. Dodała, że może objąć „ważną tekę gospodarczą”.

Bieńkowska była pytana o swoją przyszłą pracę w Brukseli.

Podobnie jak nominację pana premiera. Dla mnie osobiście to jest naturalna dość ścieżka. I nominacja premiera na szefa Rady Europejskiej, i moja nominacja na komisarza, pewnie z ważną teką gospodarczą, nie powinna być absolutnie traktowana w kategoriach osobistych zaszczytów. To wyraz tego, jaka jest w tej chwili pozycja Polski w Europie, jak nas się postrzega, jak wygląda Polska gospodarczo, społecznie i pod każdym innym względem na mapie Europy

— powiedziała bez zmrużenia oka wicepremier.

To jest naprawdę zaszczyt dla Polski, dla nas wszystkich, a nie dla mnie osobiście i absolutnie nie należy tego postrzegać w kategoriach osobistych ambicji

— dodała.

Jak widać w dobrym humorze jest władza. Przekonywać, że nominacje w UE są wyrazem pozycji Polski to kpina. Najlepiej o stanie polskiego państwa świadczy fakt, że tak wielu ludzi władzy przebiera nogami, by porzucić stanowiska w rządzie…

Polacy cieszcie się sukcesem pani wicepremier!

Jak zaznaczyła, prawdopodobnie pod koniec przyszłego tygodnia przewodniczący Komisji Europejskiej Jean—Claude Juncker „przedstawi komisarzy i odpowiednie dla nich dyrekcje”.

W środę wieczorem Bieńkowska spotkała się z Junckerem — przyszłym przewodniczącym KE. Ich rozmowa trwała ok. 30 minut; wicepremier nie chciała po niej udzielać informacji prasie tłumacząc, że jeszcze za wcześnie, by mówić o szczegółach.

Rzeczniczka Junckera Natasha Bertaud oświadczyła, że najpierw zakończone zostaną przesłuchania kandydatów na komisarzy, a dopiero w drugiej kolejności rozdzielane będą kompetencje pomiędzy poszczególnych komisarzy.

Na środowym posiedzeniu zarządu PO — jak relacjonował poseł Tomasz Lenz — premier Donald Tusk poinformował, że Polska będzie się starała o tekę komisarza ds. rynku wewnętrznego.

Podczas czwartkowej konferencji Bieńkowska nie chciała wypowiadać się, jaka teka w KE jej przypadnie. Oceniła, że rozmowa z Junckerem była „bardzo dobra”.

Była związana z tym, jak ja sobie wyobrażam moją pracę i z tym, co w tej chwili pan przewodniczący myśli o kompozycji całej KE, natomiast układanie składu Komisji to jednak dość długi, precyzyjny plan i proces

— powiedziała.

Druga sprawa jest taka, że to, co ja tutaj mówię, naprawdę jest w przypadku KE i komisarzy bardzo dokładnie słuchane i słyszane w całej Europie. Każdy kraj europejski chce dostać jak najlepszą z jego punktu widzenia tekę, więc absolutnie za wcześnie mówić o tym, która teka dla jakiego kraju

— zaznaczyła.

Podczas konferencji padły także pytania na temat przyszłości kierowanego przez Bieńkowską Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju po jej odejściu z rządu. Wicepremier powiedziała, że nie ma informacji o tym, żeby resort miał zostać podzielony.

Uważam, że to byłaby bardzo zła decyzja. Ten resort naprawdę dużym wysiłkiem pracy — mojej, ale też moich kolegów — znajduje się obecnie w takim stanie, że działa jak dobrze naoliwiony mechanizm

— oświadczyła.

Przypomniała, że przez MIR ciągle przechodzą olbrzymie środki na drogi, koleje, inwestycje związane z lotnictwem i budownictwem, czym zajmował się kiedyś resort transportu.

Podkreśliła, że po zmianie organizacyjnej — połączeniu Ministerstwa Rozwoju Regionalnego oraz Ministerstwa Transportu — musiało minąć trochę czasu, by nowy resort pracował zgodnie z jej oczekiwaniami.

Teraz Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju należy do najlepiej działających resortów

— oceniła. Dodała, że według jej wiedzy żadne decyzje w tej sprawie dotychczas nie zapadły i będą one należały do nowego premiera, podobnie jak nazwisko jej następcy w resorcie.

Pytana o kandydatkę na nowego premiera, Ewę Kopacz, Bieńkowska odpowiedziała, że marszałek Sejmu ma wszystkie cechy niezbędne do sprawowania najwyższych stanowisk państwowych.

Wicepremier była też pytana o wypowiedzi prezydenta Bronisława Komorowskiego na temat wyłonienia nowego rządu. Przypomniała, że to prezydent zgodnie z konstytucją ma prawo powoływania nowego premiera, a rozmowy na ten temat powinny nastąpić po dymisji obecnego rządu.

KL,PAP

——————————————————————————————————-

Dobra lektura na weekend!

E - wydanie tygodnika „wSieci”- to wygodna forma czytania bez wychodzenia z domu, na monitorze własnego komputera. Dostępne są zarówno wydania aktualne jak i archiwalne.

Wejdź na: http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html i wybierz jedną z trzech wygodnych opcji zakupu.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych