Za: Wybrzeże24.pl

Z Grzegorzem Biereckim senatorem PiS rozmawia Artur S. Górski

Cały klub senatorski PO, oprócz Jana Rulewskiego, zagłosował za odrzuceniem senackiej nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej…

Grzegorz Bierecki: Taką oni otrzymali instrukcję i głosują mechanicznie, zgodnie z tym co mają na ściągawkach. Jan Rulewski zaś głosował świadomie, bo on w odróżnieniu od pozostałych ustawę czytał i nie wyzbył się jeszcze pewnej wrażliwości.

Marszałek Borusewicz, który wyrasta z solidarnościowego etosu, ale w maju 2012 roku ze sceny ERGO Areny zadeklarował wierność PO, tych obiekcji nie miał, czy stracił wrażliwość jak jego partyjni koledzy?

Cóż. Wielu z tych ludzi się pogubiło. Być może wierzą, że robią słusznie, że byłby to jakiś kolejny zasiłek. Nie zauważyli przy tym, że ubogich emerytów nie stać na leki. Wprowadzili zaś nieopatrznie kosztowną alternatywę, która zamiast dać dofinansowanie do leków, spowoduje, że ludzie ci będą kłaść się do szpitali zamiast leczyć się w domu. W szpitalu otrzymają leki i darmową opiekę. To będzie kosztowało znacznie więcej niż owa dopłata do leków. Do tego sprowadzają się pozorne oszczędności.

Rząd PO-PSL forsuje rozwiązania, które w efekcie przynoszą, oprócz krótkiego efektu public relations, skutki odwrotne od zamierzonych?

Ależ proszę spojrzeć na sprawę tak zwanego darmowego podręcznika do klas pierwszych. Piękna idea. Tyle, że ona nie rozwiązuje problemów, ale je przesuwa w inne miejsce.

To nomen omen elementarz?

Ronald Reagan mówił, że rządy nie rozwiązują problemów, lecz je reorganizują. To właśnie przykład podręcznikowy. Wprowadzenie darmowego podręcznika odbiło się na cenach innych podręczników. Wydawca, czyli przedsiębiorca, rozumuje w sposób oczywisty. Nie dał rady zarobić na podręczniku do klas pierwszych, zatem musi sobie to powetować by firma się utrzymała, by mieć określony przychód. Szuka więc go w innych miejscach. To przykład cząstkowego załatwiania spraw, które nie prowadzi do dobrych efektów. Porównuję działanie bez szerszej perspektywy do wprowadzenia lewostronnego ruchu ulicznego, ale na początek tylko dla aut osobowych. Byłaby katastrofa. I taką piękną katastrofę, jak mówił Zorba, wyszykowali nam senatorowie PO odrzucając możliwość dofinansowania leków i kierując emerytów do szpitali. Można było tych ludzi zatrzymać w domu. Problem przesunięty w inne miejsce wcale nie znika, ani nie staje się mniejszy.

Brakuje rządzącym szerszej perspektywy i strategii?

To towarzystwo za dużo gra w piłkę nożną, a za mało w szachy. Do tego podają piłkę do siebie, bywa, że szybko i efektownie. Polityka to nie strzelanie goli dla swojej drużyny, ale rozwiązywanie problemów…

Rządzący bohatersko walczą z problemami, które sami tworzą?

Niestety, towarzyszy nam to zjawisko od czasów PRL.

Sil