Radosław Sikorski wielokrotnie publicznie deklarował, że kocha wojsko. Nic zatem dziwnego, że od początku otacza się chętnie wojskowymi. Obecnie zaprosił gen. Leszka Soczewicę do MSZ, Soczewica został wiceministrem. Generał ma odpowiadać za sprawy bezpieczeństwa. Soczewicę na stanowisko podsekretarza stanu w MSZ powołał premier Donald Tusk.

Generał Soczewica będzie tymczasowo odpowiadał również za współpracę rozwojową, sprawy Polonii oraz politykę wschodnią.

W najbliższym czasie z centrali MSZ odejdzie z kolei dwoje wiceministrów — Bogusław Winid i Katarzyna Pełczyńska—Nałęcz. Winid objął stanowisko ambasadora RP przy ONZ. W ministerstwie odpowiadał m.in. za politykę bezpieczeństwa. Pełczyńska—Nałęcz, która odpowiadała za sprawy Polonii, współpracę rozwojową i problematykę wschodnią, zostanie ambasadorem w Moskwie.

Leszek Soczewica jest absolwentem Wydziału Cybernetyki WAT, skończył także studia ekonomiczne w Stanach Zjednoczonych (Naval Postgraduate School, Monterey) i NATO Defense College. Jest generałem dywizji rezerwy. Ostatnio zajmował stanowisko szefa Zarządu Analiz Wywiadowczych i Rozpoznawczych Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Do MSZ idzie więc prosto z wojskowych służb.

W latach 2012-2014 gen. Soczewica był szefem Polskiej Misji Wojskowej w Komisji Nadzorczej Państw Neutralnych (KNPN). Dwukrotnie przebywał na placówkach dyplomatycznych, jako attache, obrony, wojskowy, morski i lotniczy przy ambasadach RP w Lizbonie (1999-2002) i Waszyngtonie (2007-11). Od 1990 r. zajmował się różnymi aspektami polityki zagranicznej MON i Sił Zbrojnych RP (m.in. pełnił obowiązki dyrektora Departamentu Wojskowych Spraw Zagranicznych MON). Zna język angielski, rosyjski portugalski.

Jak widać służby wojskowe są również cenione przez szefa polskiej dyplomacji.

KL,PAP