Zarząd Związku Górnośląskiego odrzucił propozycję RAŚ i posła do PE Marka Plury startowania z list RAŚ do Sejmiku. Stało się to nieomal dekadę po odrzuceniu identycznej inicjatywy pod nazwą Jedność Górnośląska pod patronatem Kazimierza Kutza. Decyzja największej śląskiej organizacji regionalnej oznacza niespełnienie marzenia Gorzelika, że Związek Górnośląski zniknie jak Związek Radziecki. Symbolicznym odzwierciedleniem tej postawy jest zastąpienie w Sejmie Marka Plury przez posła Jana Rzymełkę – Ślązaka przeciwnego tzw.narodowi śląskiemu i RAŚ.

Związek Górnośląski istniejący od 1990 r. to najstarsza i może nadal największa organizacja regionalna na Górnym Śląsku. Ze Związku Górnośląskiego wywodził się pierwszy niekomunistyczny wojewoda Wojciech Czech, liczni politycy (m.in. Rzecznik Praw Obywatelskim Irena Lipowicz, Marszałek Mirosław Sekuła, posłowie głównie PO i PiS) oraz samorządowcy zwłaszcza z list Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”. Wywodzą się ze związku liczni obecni prezydenci miast jak Piotr Uszok (Katowice), Edward Lasok (Mysłowice), Dawid Kostempski (Świętochłowice) czy byli jak Andrzej Stania (Ruda Śląska) czy Marek Kopel (Chorzów). Obecnie Związek Górnośląski jest organizacją zajmującą się głównie promowaniem kultury górnośląskiej. Do najpopularniejszych imprez organizowanych przez Związek Górnośląski należą Śląskie Gody, Śląskie Śpiewanie, oraz Śląsk Muzyką Malowany. Od roku 1993 związek wręcza nagrody im. Wojciecha Korfantego dla wybitnych Ślązaków. Kolejnym przykładem działalności związku jest wydawanie gazety „Nasza Gazeta”. Rola Związku Górnośląskiego nieco spadła w skali ogólnopolskiej po reformie samorządowej w 1998 r. realizującej postulat większej samorządności.

Dużej części obecnego kierownictwa najbliżej do PO (przewodniczący Związku Marek Sobczyk zorganizował spotkanie z senatorem PO Janem Filipem Libickim) ale spora część członków sympatyzuje z PiS a największa liczba koncentruje się na innych formach aktywności niż polityka.

Postrzegany jako szara eminencja przy obecnych władzach Związku Górnośląskiego poseł do PE Marek Plura apelował na łamach „Polska Dziennik Zachodni”:

To już mamy - potrzeba nam teraz mądrej i odważnej decyzji o jedności, o współpracy wyborczej, o wzięciu odpowiedzialności za Śląsk. Ta decyzja leży obecnie w rękach Związku Górnośląskiego. Jako jego członek proszę i zachęcam: stwórzmy nową jakość, na którą czekały pokolenia, stwórzmy Ruch Górnośląski! Nie stracimy nic ze swej niezależności, a jednocześnie potwierdzimy nasz rozsądek i naszą wartość. Jeżeli nie docenimy tego projektu możemy stracić wiarygodność u współczesnych i szacunek u potomnych.

Inicjatywa posła Plury oznaczająca wezwanie do stworzenia listy wyborczej konkurencyjnej wobec PO spotkała się z nieprzychylnymi ocenami władz partii. Zapewne po nieprzyjemnych rozmowach z władzami PO w wywiadzie dla „Ślunskiego Cajtunga” mówi na pytaniu o śląską partię regionalną inaczej:

To prawda, że coraz bardziej widzę, iż Europa zmierza w kierunku autonomicznych regionów a więc i partie polityczne powinny się do tego dopasowywać. Wiem na pewno, że karierę polityczną, której pozostało mi już niewiele, chciałbym zakończyć w partii, która będzie bardzo mocno akcentować Śląsk. Mój ukochany region. Ale kto powiedział, że na przykład w takim kierunku nie może ewoluować PO ? Dzieląc się na subpartię małopolską, górnośląską, mazowiecką, które tylko w najważniejszych dla państwa sprawach działają razem, a poza tym każda myśli o swoim regionie ? Możliwości rozwoju sytuacji jest wiele, ale o partii regionalnej trzeba mówić, bo taki polityczny ferment jest Śląskowi potrzebny.

Idea tworzenia regionalnej partii górnośląskiej przewija się co pewien czas przez media regionalne. Jednak formalnie istniejąca taka partia nie wykazała się żadnymi istotnymi wpływami.

W miejsce zwolnione w Sejmie RP przez Marka Plurę wszedł ponownie do izby niższej poseł Jan Rzymełka. Jan Rzymełka w przeciwieństwie do większości czołówki śląskiej PO nie wywodzi się z UPR (pierwszej partii Janusza Korwin-Mikke) ale jak trzon partii Tuska z Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Jan Rzymełka był działaczem „Solidarności” a pierwszy raz uzyskał mandat z ramienia Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”, zasiadał w Sejmie RP w latach 1989-1993 i 2001-2011. Nie został zaproszony do podpisania wniosku do prokuratury przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu za zdanie w raporcie o Ślązakach jako zakamuflowanej opcji niemieckiej. Znany z kamiennych krawatów geolog z wykształcenia w 2011 r. wbrew większości partii odniósł się negatywnie do współpracy z RAŚ w wywiadzie dla portalu Silesia24:

Stowarzyszenie narodowości śląskiej się skończyło. RAŚ przestał być dziewicą, dzisiaj jest nową partią polityczną i jest atakowany ze wszystkich stron. (…) Gorzelik chce zarejestrować nową mniejszość aby nie mieć progu wyborczego i wejść do Sejmu. Nikt w Unii Europejskiej nie chce separatyzmów bazujących na fobiach antypolskich czy antyniemieckich. (…) Autonomia to utopia. Jeżeli będziemy chcieli czegoś specjalnego tylko dla Śląska na pewno nam tego nie zaakceptują.

Jan Rzymełka urodził się w 1952 r. w Katowicach. Rodzina Rzymełków mieszka w Katowicach od XVIII wieku, a krewny posła ks.Jan Rzymełka był znanym działaczem plebiscytowym. Posiadając śląskie korzenie poseł Rzymełka zdecydowanie odmówił podpisania inicjatywy obywatelskiej RAŚ w sprawie uznania Ślązaków za mniejszość etniczną, o czym donosi uprzejmie „Ślunski Cajtung” w wywiadzie z Markiem Plurą. Jan Rzymełka był założycielem Związku Górnośląskiego i nadal jest istotną postacią w tym stowarzyszeniu. Swoją krytyczną ocenę RAŚ Jan Rzymełka podtrzymał w debacie z Jerzym Gorzelikiem w 2012 r. Związek Górnośląski za swojego patrona zawsze uważał Wojciecha Korfantego, człowieka który najbardziej przyczynił się do powrotu części Górnego Śląska do Polski. Sojusz z RAŚ byłby odrzuceniem przez Związek Górnośląski własnych korzeni i tradycji. Aktywiści RAŚ uważali Korfantego za „polskiego nacjonalistę” a Powstania Śląskie za „wojnę domową” w Niemczech. Kolejna próba zawłaszczenia i zmonopolizowania śląskości przez ugrupowanie separatystyczne nie powiodło się. Fundowany Województwu Śląskiemu scenariusz realizowany właśnie z Katalonii oddala się.