Z umów, jakie komitet zawierał w związku ze staraniami o organizację igrzysk w dawnej stolicy Polski, wynika, że największe koszty pociągnęła za sobą kampania informacyjna o wydarzeniu. Chodzi o miliony złotych!
Dane ujawnione przez Fundację Stańczyka wskazują, że część z 94 umów była zawierana w kwietniu i maju, gdy było już przesądzone, że ws. organizacji igrzysk odbędzie się referendum.
Potwierdzają się wcześniejsze doniesienia o kosztach związanych ze stroną internetową (68 tys. zł), garniturach (35 tys. zł), namiocie sferycznym z Rynku (55 tys. zł) czy przelotach za 250 tys. zł. Okazuje się jednak, że to tylko kropla w morzu.
Np. sprzęt komputerowy zakupiony dla komitetu pochłonął ponad 65 tys. zł brutto. W jego skład wchodzą m.in. ultrabooki Lenovo X240 za 5,2 tys. zł za sztukę oraz laptopy IdeaPad G500 za 3,2 tys. zł za sztukę. Tych ostatnich kupiono 10.
Nie zabrakło również wydatków związanych z usługami ekspertów. I tym sposobem, politolog Jarosław Flis za opracowanie o „o reakcjach społecznych w związku ze staraniem się miasta o igrzyska, a także o wpływie poszczególnych wyborów do roku 2022 na przygotowania olimpijskie” zainkasował 4 tys. zł brutto.
Najdroższe były jednak działania związane z marketingiem. Np. sam zakup zdjęć stockowych przedstawiających sportowców i plenery Małopolski kosztował 17 tys, zł brutto. Warto przypomnieć, że zdjęcia zostały zaprezentowane MKOL dopiero 8 maja podczas wideokonferencji. Co ciekawe, do samego pokazu zatrudniono zewnętrzną firmę, która za przygotowanie wideokonferencji zainkasowała… 150 tys. zł brutto. Oczywiście prezentacja pociąga za sobą również koszt związany z jedzeniem i piciem jej uczestników. W tym przypadku wyniósł 2,7 tys. zł brutto.
To jednak mało, jeśli weźmiemy pod uwagę pieniądze, jakie pochłonął spot „Marzenia się spełniają. Kraków 2022”, w którym wystąpili m.in. Justyna Kowalczyk, Adam Małysz czy Mariusz Czerkawski. Firma Alwernia Studios, która go wyprodukowała, zarobiła… 550 tys. zł brutto. Realizacja to jedno, a emisja drugie… I tym sposobem, komitet zapłacił Polsatowi za ponad 297 tys. zł brutto za pokazywanie spotów w okresie od 24 do 31 grudnia 2013 roku. Z kolei TVN zainkasował od krakowian pół miliona złotych brutto! Stacja Mariusza Waltera pokazywała spot w tym samym okresie, ale z większą częstotliwością. Swoje wzięła też Telewizja Polska. Za emisję sześciu spotów, komitet zapłacił jej ponad 34 tys. brutto.
Co najbardziej zaskakujące, umowy zawierano również po ogłoszeniu referendum. Tym razem promocja miała służyć przekonaniu mieszkańców Krakowa do organizacji igrzysk. I tym sposobem, 28 kwietnia zawarto umowę na wykonanie projektów graficznych na dwóch kaskach narciarskich, co kosztowało 1000 zł netto. Najwyraźniej pomysł tak spodobał się szefom komitetu, że zamówiono kolejne cztery za 4,9 tys. zł brutto.
Do tego dochodzi koszt ulotek: 23 tys. zł brutto na te, które zostały rozdane na ulicach i 16 tys. zł brutto na przesłane drogą pocztową.
Jeżeli te transakcje nie robią wrażenia, warto wspomnieć o umowie z ministerstwem sportu, na której widnieje zawrotna suma 2,5 mln zł brutto - aż tyle wyniosła dotacja rządowa.
Przypomnijmy, że w związku z działaniami włodarzy Krakowa ws. organizacji igrzysk, wniosek o ściganie prezydenta miasta, Jacka Majchrowskiego złożył publicysta tygodnika „wSieci”, Witold Gadowski.
gah/przejrzystykrakow.pl./onet.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/206551-tak-komitet-konkursowy-krakow-2022-zmarnowal-pieniadze-podatnikow-dzialania-marketingowe-pochlonely-krocie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.