Były sekretarz generalny PO i szef struktur partii na Dolnym Śląsku jest „do dyspozycji”, gdyby Donald Tusk objął ważne stanowisko w Brukseli i musiał zrezygnować z kierowania Platformą.

Powiedziałem „jeśli, jeśli, jeśli”. Jeśli Donald Tusk rzeczywiście dostanie propozycję objęcia fotela szefa Rady Europy, jeśli będzie taka zmiana i jeśli będzie musiał w kraju zrezygnować z kierowania Platformą, to jestem do dyspozycji. Bo Platforma wymaga pracy i serca

— powiedział Schetyna w TVP Info. Według działacza PO, propozycja dla Tuska wciąż jest realna, ale kwestia obsadzenia fotela szefa RE wcale nie musi się rozstrzygnąć w zapowiadanym terminie do 30 sierpnia.

Oczywiście Donald Tusk jest zbyt wytrawnym politykiem, aby teraz odkryć karty i powiedzieć jednoznacznie: tak, chcę do Europy, to jest dobra propozycja, ale ta propozycja dla Polski wciąż leży za stole

— w ten sposób wahanie premiera ocenił Grzegorz Schetyna. Dodał także, że „oczywiście Polska nie jest jedyna w tej grze, ale należy w tym upatrywać naprawdę wielką szansę dla kraju”.

Były sekretarz generalny skomentował także pogłoski, że Tuska jako szefa partii ma zastąpić prezydent Wrocławia Rafał Dudkiewicz.

PO to jest wielki projekt, to nie jest tak, że można sobie po prostu wyznaczyć przewodniczącego, jest 40 tysięcy ludzi, którzy go wybiorą, ale moim zdaniem w takich wyborach Dudkiewicz miałby małe szanse

— ocenił Schetyna.

Rozmowa dotyczyła także sankcji trzeciego stopnia dla Rosji, o wprowadzeniu których będzie się dziś dyskutowało na forum Komisji Europejskiej.

Coś się jednak zdarzyło, zestrzelenie malezyjskiego samolotu jest pewnym symbolem, przkroczyliśmy Rubikon, Rosjanie muszą usłyszeć głos Europy i wolnego świata

— mówił szef sejmowej komisji spraw zagranicznych.

Bo jeżeli nie usłyszą, to będzie oznaczać, że funkcjonując w tez sposób unia nie podejmuje wyzwań, które stają przed współczesnym światem

— dodał Schetyna w nadziei, że zostaną ustalone sankcje, które Rosję naprawdę zabolą.

źródło: tvp.info/Wuj