Sędzia na telefon. Wizyty VIP-ów w Prokuraturze Generalnej. Interwencje w sprawie podejrzanego biznesmena. Spotkania w restauracjach z prokuratorami w czasie afery korupcyjnej. Tak wyglądała praca posła Jana Burego

— „Newsweek” zajął się postacią szefa klubu parlamentarnego PSL.

Na Podkarpaciu mówią o nim „Król Jan” lub „Prezes”. CBA dwa tygodnie temu przeszukało jego dom i biuro, a nawet dom jego ojca w podrzeszowskiej Łapajówce. Nazwisko Jana Burego pojawia się w trzech prokuratorskich śledztwach rozsianych po całej Polsce. Wiemy też, że od pewnego czasu telefon Burego był na podsłuchu

— opisuje tygodnik.

„Newsweek” przywołuje m.in. kontakty Burego z Pawłem Jandą, prezesem rzeszowskiego Sądu Rejonowego.

Bury i Janda dobrze się znają. Janda chętnie odbiera telefony od posła, który dopytuje o sprawy toczące się w sądzie. Sędzia potwierdza, że Bury interweniował w co najmniej kilku sprawach gospodarczych

— pisze tygodnik.

Niedługo po zatrzymaniu przez CBA podkarpackiego marszałka Mirosława Karapyty, Bury miał uczestniczyć w spotkaniu z kilkoma wpływowymi osobami, w tym z trzema prokuratorami. Miejscem rozmowy był ekskluzywny warszawski lokal Osteria, gdzie ponoć serwuje się najlepsze owoce morza w stolicy.

Grono jest zacne. Staszak to były działacz ZSL i PSL, a dziś prokurator Prokuratury Generalnej odpowiedzialny za kontorlę podsłuchów. Niezgoda w przeszłości był prokuratorem okręgowym w Rzeszowie – niedawno CBA zrobiło mu w domu przeszukanie. Wilamowski zaś jest prezesem firmy Elektrix – przez lata współpracującej z elektrownią w Kozienicach, w której władzach jeszcze do niedawna zasiadali ludzie kojarzeni z PSL. Wreszcie Piechota to kolejny prokurator w stanie spoczynku, też z Rzeszowa, sąsiad Wilamowskiego

— opisuje „Newsweek”.

Bury twierdzi, że nie pamięta tego spotkania, a pozostali – że nie mówiono o Karapycie.

W czasie kiedy Bury spotyka się z prokuratorami, Karapyta zmaga się z depresją. Gdy dziś umawiamy się na rozmowę, prezentuje się rześko w dżinsach, turkusowym polo marki Ralph Lauren i bez wąsów. Jest spokojny o swoje losy. (…) Miesiąc temu od śledztwa w jego sprawie odsunięto prokurator, która stawiała zarzuty

— podaje tygodnik.

Przypadki chodzą po ludziach…