Jarosław Kaczyński: Trudno sobie wyobrazić lepszy rząd dla Rosjan niż rząd Tuska

PAP/Jacek Turczyk
PAP/Jacek Turczyk

Wydaje się, że ten, kto dał pierwsze nagrania „Wprost”, zawarł już porozumienie z obozem Tuska. Jakieś dwa tygodnie temu. W przeciwnym wypadku poszłyby ostrzejsze taśmy

— mówi Jarosław Kaczyński w rozmowie z „Gazetą Polską”, oceniając kolejne odsłony afery taśmowej i reakcję rządu w tej sprawie.

Za kulisami musiało się coś stać i w tej chwili obserwujemy jakąś próbę zmiany w układzie

— dodaje.

Zdaniem prezesa PiS prawdopodobny jest scenariusz z wcześniejszymi wyborami - o jego realizację, według Kaczyńskiego, zabiega PSL.

Chodzi o to, by doprowadzić do skrócenia kadencji sejmu tak, by połączyć wybory samorządowe i parlamentarne – aby odbyły się w jednym terminie. To daje PSL dużą dynamikę, oni zwykle mieli lepszy wynik w wyborach lokalnych niż ogólnopolskich. Ale to połączenie terminu wyborów może się władzy wydać atrakcyjne z innych względów – daje możliwość ich fałszowania. Teraz, po wyborach do PE, mamy dowody na co najmniej gigantyczny bałagan w procedurze liczenia głosów. Nie wiemy, czy zostały one sfałszowane na czyjąś korzyść, ale z naszych badań wynika, że z pewnością wynik był inny od podanego przez PKW

— przekonuje szef największej partii opozycyjnej.

Kaczyński ocenia, że pomysł ten może zostać twardo postawiony przez ludowców we wrześniu.

W rozmowie pojawia się również wątek integracji na prawicy wokół Prawa i Sprawiedliwości.

Wiemy, że część Polaków, którym zależy na projekcie zmiany, życzyłaby sobie zjednoczenia. Nie chcemy nikogo upokarzać, nikogo eliminować z gry.Nie chcemy nikogo narażać na sytuację, w której trzeba zachować się nielojalnie wobec swoich ludzi. Ale też nie możemy nie wyciągać wniosków z dziejów AWS ani z tego, co się stało w ciągu ostatnich lat. Dlatego nasza propozycja musi być składana w kategoriach racjonalnych. Nie możemy stworzyć sytuacji, że jakaś niewielka grupka staje się języczkiem u wagi i może nas terroryzować, kiedy nie będzie kierować się interesem tylko własnymi ambicjami

— tłumaczy szef PiS.

Krytycznie odniósł się jednak do pomysłu poszerzenia prawicowego bloku o Janusza Korwin-Mikkego. Zdaniem Kaczyńskiego próby utożsamienia PiS z Kongresem Nowej Prawicy to powtarzany „propagandowy refren”, by zaszkodzić jego partii.

Nie zabrakło też mocnej krytyki rządu Donalda Tuska. Kaczyński podkreślił, że tezy mówiące o szkodzącym Rosji gabinecie Platformy to bzdury.

Trudno sobie wyobrazić lepszy rząd dla Rosjan niż rząd Tuska. Teraz największym zagrożeniem dla Polski nie są uwikłani w sprawę ukraińską Rosjanie, którzy się tam naprawdę zagalopowali i są w tej chwili w trudnej sytuacji. Największym zagrożeniem jest ten rząd, ta ekipa „dresiarsko-knajacka”, która niszczy państwo na wszystkich poziomach

— zakończył.

svl, „Gazeta Polska:

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...