Pobiegłam do mamy. – Zobacz, orzeł nie ma korony!

— relacjonuje uczennica miejscowego XXXI LO, gdzie świadectwa wydane licealistom przed maturą opatrzono godłem sprzed ćwierćwiecza.

Jak podaje portal lodz.naszemiasto.pl, Ewa Łoś, dyrektor ogólniaka skonsultowała się z kuratorium. Podjęto decyzję o wymianie świadectw wszystkim absolwentom liceum z 2014 r. Uczniowie już je otrzymali.

Sprawuję funkcję dyrektora szkoły od 10 miesięcy, jestem absolutnie zaskoczona

— zarzeka się Ewa Łoś.

Pani dyrektor, której nazwisko widnieje na świadectwie obok pieczątki, musi mieć poważny problem ze wzrokiem. Nie ma za to problemu ze znalezieniem winnego za skandal z godłem - wszczęła postępowanie dyscyplinarne wobec pracownika, który pieczętował świadectwa.

Ewa Łoś chce teraz ustalić, dlaczego starego stempla nie zniszczono, gdy kuratorium zamówiło pieczęcie z nowym wzorem dla łódzkich szkół po transformacji ustrojowej. I czy istnienie dwóch pieczęci nie sprzyjało popełnianiu nadużyć

— informuje lodz.naszemiasto.pl.

PRL cały czas tryumfuje

— skwitował w TVN jeden z uczniów łódzkiego ogólniaka.

Dopiero co z wielkim hukiem elity III RP obchodziły „25 lat wolności”, a tu taka plama. Na świadectwo szkolne wrócił orzeł bez korony. Oznaka głupoty czy znak czasu?

JUB/lodz.naszemiasto.pl/TVN