Premier Tusk podąża fatalną dla Polski drogą. Drogą, która może się skończyć brutalną dyktaturą...

Fot. PAP/Leszek Szymański
Fot. PAP/Leszek Szymański

Bez zaskoczenia zakończyło się sejmowe głosowanie nad wotum zaufania dla rządu. Koalicja kolejny raz dała dowód, że typowa dla demokracji sprawa odpowiedzialności władzy za decyzje i państwo nie jest przez nią traktowana poważnie.

Afery, skandale, utrata wiarygodności nie jest w Polsce powodem do oddania się pod osąd Polaków. Władza Tuska będzie więc trwać, zamiatając pod dywan kolejne podejrzenia, wątpliwości i dowody na działania szkodliwe dla państwa, sprzeczne z konstytucją, a być może i prawem. Donald Tusk zdecydował — zgodnie z oczekiwaniami — o kontynuowaniu polityki rozmywania odpowiedzialności.

Premier podjął dla Polaków złą decyzję, która będzie skutkowała radykalizacją reżimu, jaki PO buduje w Polsce.

Jak wskazały taśmy ujawnione przez media, główną motywacją dla ludzi szeroko pojętej władzy jest niedopuszczenie PiSu do rządów. Głównym celem jest takie zarządzanie majątkiem publicznym, by można było kupić spokój i dobre samopoczucie Polaków. Główną motywacją jest zaś strach przed rozliczeniami.

Wynika to wprost z treści fragmentu rozmów, jakie poznali Polacy.

Zwycięstwo PiS oznacza ucieczkę inwestorów i parę innych kłopocików wewnątrzpolskich

— mówił Bartłomiej Sienkiewicz Markowi Belce.

Dosadniej ujął sprawę Jacek Krawiec, prezes Orlenu:

(…) przyjdą te oszołomy, k… i zrobią tu, k…, kocioł taki, że wszyscy będą mieli… wiesz

W formie niby żartu sprawę wyłożył również prokurator Andrzej Seremet, mówiąc przed swoją konferencją prasową:

Nie martw się, Mietek. Potem nowe wybory i PiS nas powsadza.

Ludzie obecnej władzy mają świadomość, że za swoje dotychczasowe dokonania zostaną osądzeni, gdy jedyna prawdziwa opozycja przejmie władzę. Decyzja, by zamieść pod dywan kolejną aferę zwiększy jedynie strach przed porażką wyborczą. Im więcej rządzący ukryją w czasie sprawowania władzy, o tym większą dla nich stawkę będą się toczyły wybory.

Działanie rządu w sposób, uznający, że odpowiedzialność polityczna nie istnieje, zwiększa listę skandali do rozliczenia, a zatem i strach przed przekazaniem władzy.

Sytuacja jest już szkodliwa, jednak może być znacznie gorzej. Na razie rządzący mają, lub mogą pozyskać, środki –- np. unijne, niemieckie, rosyjskie czy polskie — na kupowanie spokoju i względnej stabilizacji życiowej Polaków. A dzięki Unii mogą miliony z nich, wraz z ich problemami, wyeksportować na Zachód.

Gorzej gdy pieniędzy zacznie brakować, gdy nie będzie już można łupić kraju, by zaspokajać potrzeby jednej partii. Wtedy Tuskowi pozostanie jedynie pałka i zaciskanie pięści na Polakach.

Obrana przez Tuska polityka może zaprowadzić Polskę w realia rozwiązań antydemokratycznych, w których nastąpi zerwanie z wszelkimi pozorami demokracji.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych