W weekendowej „Rzeczpospolitej” odnotowujemy ciekawą rozmowę, jaką z prof. Andrzejem Zollem przeprowadził Robert Mazurek. Prawnik mówi między innymi o swojej ocenie klauzuli sumienia i ataku na prof. Chazana.

Ten akt został w pewnym stopniu sprowokowany przez stanowisko Komitetu Bioetycznego PAN, który uznał, że na klauzulę sumienia mogą powoływać się tylko te zawody, które mają ją zagwarantowaną w ustawie i tylko w tych ustawowych granicach. Oznacza to, że nie może się na nią powołać farmaceuta, a lekarz może tylko w ograniczonym stopniu. To jest absolutnie nie do przyjęcia!

— przekonuje.

Prof. Zoll przekonuje również, że niedopuszczalne jest ograniczanie praw katolickich szkół czy instytucji w sprawie wyznawanego światopoglądu.

Jako rzecznik praw obywatelskich musiałem zmierzyć się z problemem nauczycielki-lesbijki, która manifestowała swą orientację seksualną i została zwolniona ze szkoły katolickiej. Moim zdaniem szkoła absolutnie miała prawo ją zwolnić. (…) W samym założeniu szkoły tkwi bowiem reguła, że dzieci mają być wychowywane w duchu katolicyzmu i jeśli ktoś chce się z tym nie zgadzać publicznie, powinien szukać pracy w innej szkole

— oceni sędzia.

Zoll twardo mówi również o swojej ocenie sformalizowania związków homoseksualnych.

Adopcja przez parę homoseksualną to naruszenie praw dziecka! Dlaczego? Bo każde dziecko ma prawo do najbliższych, intymnych relacji z osobami obydwu płci. To pogląd wynikający z pewnej wiedzy o społeczeństwie i antropologii człowieka

— przekonuje.

lw, Plus Minus