Boni: List prezesa PiS to ultimatum dla prezydenta. Hofman: rozmowa między Sienkiewiczem a Belką jest zamachem na demokrację

ansa/TVN24/wPolityce.pl
ansa/TVN24/wPolityce.pl

Platforma obywatelska od obrony przeszła do ataku. Jeszcze chwila a okaże się, że winnymi destabilizacji państwa nie są politycy PO ale Jarosław Kaczyński. Bo ośmielił się wysłać list do prezydenta.

W tej sytuacji uważam, że to, co dzisiaj zostało zrobione przez pana prezesa Kaczyńskiego, czyli takie właściwie ultimatum, to jest tak naprawdę też łamaniem pewnych reguł demokratycznych i zasad, bo nie można prezydentowi mówić, co ma zrobić w określonej sytuacji i czy jest stąd czy stamtąd, bo prezydent ma określone konstytucyjnie swoje zadania. Nie będzie większości w parlamencie, to wtedy będzie problem dla prezydenta

—powiedział eurodeputowany PO Michał Boni w ”Kropce nad i”.

List, który wysłał dziś pan prezes Jarosław Kaczyński do prezydenta Komorowskiego, jest listem z prośbą zajęcia stanowiska w sprawie bardzo poważnej. W liście opisane są konstytucyjne obowiązki nas wszystkich, ale także ten artykuł, który dotyczy głowy państwa. Zwrócona jest uwaga na obowiązki głowy państwa w takiej sytuacji

— tłumaczył rzecznik PiS Adam Hofman.

Jego zdaniem użycie słowa „sitwa” jest „jasnym nazwaniem tego, co się dzieje w Polsce”.

Tę sitwę słyszała cała Polska i pan prezydent, bez zwrócenia naszej uwagi, ma taki dylemat, czy odciąć się od kolegów z partii, z której się wywodzi, dla dobra państwa, czy też tę sitwę tolerować

—powiedział polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Europoseł PO przyznał jedynie, że jest mu wstyd, że „tego rodzaju rozmowa odbyła się w restauracji”.

Wstyd jest mi za to, że używano w niej takiego języka, że pojawiły się takie konteksty, które są frywolne i być może dobre do rozmowy prywatnej, a na pewno nie do debaty publicznej

— powiedział Boni. W odpowiedzi Hofman stwierdził:

Gdyby odcedzić piękne słowa, to jest tak: Platforma może robić zamach na demokrację, ale nie powinna tego robić w restauracji jak i używać brzydkich wyrazów. Otóż nie. Zamachu na demokrację nie można robić także w zaciszu gabinetów i nie jest problem złodzieja, że został złapany a rękę, tylko że kradł. I tak samo z tymi taśmami - powiedział Hofman.

Zaznaczył, że oczywiście sprawę podsłuchów należy wyjaśnić, ale najważniejsze jest to, co znalazło się na tych taśmach. Zdaniem Hofmana rozmowa między Bartłomiejem Sienkiewiczem a Markiem Belką jest zamachem na demokrację.

Ale Boni wzorem premiera szedł w zaparte.

Każdy słyszy to, co chce usłyszeć z tej rozmowy. Dla mnie kluczowym elementem tej rozmowy jest ocena sytuacji finansów publicznych i możliwe do pojawienia się zagrożenia

— ocenił .

Pytany o słowa Marka Belki, który miał powiedzieć, że ma nastąpić zmiana na stanowisku ministra finansów powiedział, że nie jest to zamach na demokrację, tylko rozmowa o „niezbyt dobrej, ujawnionej w tej prywatnej rozmowie relacji pana prezesa Belki z panem ministrem finansów Jackiem Rostowskim”.

Tym samym udowodnił trafność swego poprzedniego stwierdzenia…

ansa/TVN 24

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych