Nie ma już afery Tuska, jest afera Sowy... której tropy zaprowadzą do Moskwy, dlatego naród powinien jeszcze bardziej skupić się wokół władzy

fot. warsawfoodie.pl
fot. warsawfoodie.pl

Tusk czekał do poniedziałku, bo zdaje się zamówili sobie sondaż – czy można iść w zaparte, że to dla dobra ojczyzny paktował Belka z Sienkiewiczem. Okazało się, że można.

Dlatego nie ma już afery Belki, Sienkiewicza, ani tym bardziej afery Tuska. Jest afera Sowy. Nieważne, kto i jakie polityczne czy przestępcze snuł intrygi. Nieważne, kto gadał o dupie i kamieni kupie. Ważne kto to nagrał.

Wkrótce się okaże, że Sowa to kapitan Sowa i w dodatku z KGB. Aresztują jakiegoś kelnera. Tropy afery zaprowadzą do Moskwy, która jątrzy i destabilizuje od niedawna, choć jeszcze w Smoleńsku nieba nam przychylała.

Dlatego naród musi się jeszcze mocniej skupić i zjednoczyć wokół władzy, bo inaczej 1 września dzieci nie pójdą do szkoły.

Moskiewski trop zostanie gruntownie zbadany przez samego Sienkiewicza, nikt bowiem nie gwarantuje lepszego wyjaśnienia afery, jak właśnie osoba, która osobiście w niej uczestniczyła.

Czy Polacy dadzą się na to nabrać jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze mnoga, mnoga raz?

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych