Chciałem podziękować tym posłom, którzy niezależnie od przynależności politycznej, opowiedzieli się za prawdą w tej sprawie. Jednocześnie wyrażam ubolewanie – że nie mogliście poznać mojego wystąpienia

— mówił Mariusz Kamiński na konferencji prasowej zorganizowanej tuż po decyzji Sejmu w sprawie utrzymania immunitetu byłemu szefowi CBA.

CZYTAJ WIĘCEJ: Duża niespodzianka i porażka Platformy w Sejmie - Mariusz Kamiński nadal z immunitetem! Zawiedli posłowie PO?

Wiceszef Prawa i Sprawiedliwości podkreślał, że bardzo chce, by jego sejmowe wystąpienie zostało upublicznione.

**Cieszę się, że prawda zwyciężyła!

— triumfował Kamiński.

Były szef CBA przypomniał, że sprawa dotyczyła nielegalnych źródeł dochodu Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich.

Chcę, by prokurator generalny przyjrzał się, jak prokuratura okręgowa Praga prowadzi to śledztwo. W tym śledztwie dochodzi do łamania prawa – tego nie można tolerować. Szanowni państwo, jeżeli PG nie podejmie korków – to z punktu widzenia opinii publicznej niezbędne jest, by zajęła się sejmowa komisja śledcza

— zaznaczył.

Obecny na konferencji Adam Hofman zapewnił, że PiS złoży odpowiedni wniosek w tej sprawie.

Kamiński dodawał:

To ten moment z punktu widzenia interes publicznego – by pokazać, że nie ma ludzi nietykalnych. W imię tego ta sprawa powinna być pod nadzorem sejmu i opinii publicznej. Komisja śledcza powinna zająć się tym sprawą związaną z pochodzeniem majątku Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich

— przekonywał.

Podkreślił, że to moment satysfakcji jego partii.

Okazuje się, że jest w Sejmie grupa posłów, którzy kierują się poczuciem przyzwoitości. Informacje, jakie im przekazałem wystarczyły, by nie poparli wniosku prokuratury. To daje nadzieję, że ta sprawa będzie miała dalszy ciągle – wznowienie śledztwa ws. Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich

— tłumaczył.

svl